2/19/2014

Sudoku :)

Sudoku :)
Lubicie sudoku? Ja uwielbiam i okazuje się, że nie tylko ja. Poniżej kartka dla mamy mojej koleżanki, która jak już się domyśliliście - namolnie rozwiązuje sudoku.
Kartka ma sekretną kieszonkę,a w niej schowany mały arkusz z....






Do przeczytania w przyszłym tygodniu :) Wyjeżdżamy na weekend, więc nie będę miała okazji nic napisać.

Pozdrawiam,
A.

2/17/2014

O szarej kanapie i poduszkach :)

O szarej kanapie i poduszkach :)
Czas w zeszłym tygodniu przepłynął mi przez palce. Nie wiem kiedy... Weekend również minął błyskawicznie. Dużym plusem jest to, że nawet nie miałam chwili na włączenie komputera, a z drugiej strony - mam w tej chwili wielkie zaległości na blogach (uzależnienie!). Dzisiaj po pracy miałam wyjść na fitness, ale tempo zeszłego tygodnia odbiło się trochę na moim zdrowiu - przeziębienie odzywa się w bolącej szyi, dreszczach i problemach z cerą. Witaminy B i C zażyte, herbata wypita, a na wzmocnienie "głowy" - brownie z suszonymi śliwkami z książki White Plate. Jest przepyszne!

Ale nie o tym miałam rozprawiać. Dzisiaj będzie o metamorfozie kanapy.

W części szumnie nazywanej salonem, living room'em, a przez nas po prostu pokojem mamy rozkładaną kanapę z IKEI. Kanapa ma już swoje lata, wcześniej była w domu rodzinnym M. Trafiła jednak do nas i okazała się meblem właściwie idealnym. Jest mała, dzięki czemu nie wadzi w naszych czterech kątach, lekka - mogę ją przesuwać, odsuwać, podnosić i rozkłada się do płaskiego, więc mamy gdzie położyć gości. Dwa tygodnie temu miała też jedną wadę - brak obicia. Kanapa została z IKEI wycofana dawno temu, przez co straciliśmy szansę na zakup pokrowca. Na deskach jest jedynie składany na trzy materac, którego lata świetności już dawno minęły, więc zamiast koloru białego przybrał barwę burą i gdzieniegdzie plamiastą.


Na materacu leżał koc i szlag mnie trafiał codziennie, kiedy M. siadał i ściągał koc: a) podczas siadania b) podczas siedzenia c) podczas wstawiania go nie poprawiał! Pierwszym pomysłem było uszycie pokrowca, ale istniało ryzyko, że pokrowiec też będzie się ściągał. I w ostatniej chwili myśl genialna: obijmy materac u tapicera. Tak też zrobiliśmy i mamy. Co prawda chciałam schować drewniane nóżki, ale to już przy uszyciu pokrowca - będzie świetną alternatywą dla szarego obicia i ciekawą zmianą.


Przed kanapą mój ukochany stół. Zeszłoroczny prezent świąteczny od M. Planowaliśmy go podwyższyć, ale taki niski też się sprawdza.


Zawsze marzyłam o stole z palety, ale więcej mówiłam niż robiłam, dlatego M. zrealizował moje marzenie. :))


Jak widać króluje szary, beż i turkus. Poduchy turkusowe - od Mamy M., która idealnie trafia w mój gust, z kolei poduchy beżowe to prezent od moich koleżanek z pracy - weszły (poduszki) do H&M Home na chwilę przed moimi urodzinami i wiedziałam, że muszę je mieć. Dziewczyny wpadły na to jeszcze szybciej niż ja :)


Koce też w podobnej kolorystyce - naprzeciw mym marzeniom wyszła w grudniu Biedronka. Muszę jeszcze zagospodarować ścianę nad kanapą - co prawda wisi komplet ramek, ale brakuje mi czegoś i kilka dni temu, oglądając zdjęcia powyżej, zrozumiałam czego - powinnam tam zawiesić sznur Cotton Balls :)

Co Wy na to?

Pozdrawiam i uciekam szykować obiadokolację i zupę grzybową na jutro! :)

A.





2/11/2014

Przepiśnik

Przepiśnik
Spisujecie przepisy?

W pierwszym lepszym notesie, kalendarzu czy specjalnie do tego przeznaczonym zeszycie?

A może drukujecie i wpinacie do segregatora lub wrzucacie do teczki?

Ja robię wszystko jednocześnie. Za to O.M. z bloga Szarobure i pstrokate zbierze przepisy w kuchennie ozdobionym kołonotatniku :)






Do zeszytu dorzuciłam mały notes na "żółte wlepki" - w sam raz na listę zakupów ;)


Kolorowych snów!

Jak zawsze dziękuję za odwiedziny i komentarze :) To one są moją motywacją i motorkiem do dalszego pisania :) Dziękuję Wam :*

A.



2/09/2014

Słodko i leniwie

Słodko i leniwie
Uwielbiam weekendy! Szczególnie, że są długie i wolne. Ten spędziłam wyjątkowo "słodko" - na szczęście miałam towarzyszy podczas tego rozpustnego obżarstwa. Pierwsze były praliny z nutą kokosu. Pychota! M. nie chciał jeść, więc te kilka sztuk, które zostały po odwiedzinach moich przyjaciółek wciągnęłam sama. M. spróbował ostatniej, więc wyczarowałam pięć, skitranych w czeluściach lodówki, kulek i był zachwycony. Dlatego przygotowałam kolejną porcję, tym razem z innego przepisu. Czeka na uformowanie kulek i obtoczenie w kokosie. Trzecia słodkość, a zarazem pierwszy wypiek - ciasto marchewkowe z kawałkami czekolady. Jeżeli lubicie wilgotne, ale puszyste ciasta ten przepis jest idealny! Pochodzi z bloga, a właściwie książki White Plate, którą dostałam na urodziny. Poniżej moja interpretacja - mniej cukru i dodatek kakao.

CIASTO MARCHEWKOWE

4 jajka
200 g cukru
180 g masła
300 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżki kakao
2 łyżeczki przyprawy do piernika
400 g marchwi
1 tabliczka czekolady




Jajka utrzeć z cukrem, dodać stopione i ostudzone masło. Połączyć z wymieszanymi wcześniej: mąką, sodą, proszkiem i przyprawami. Do tego momentu używałam miksera. Na końcu dodać startą marchew (tarłam na grubych oczkach) i posiekaną na małe kawałki czekoladę. Wymieszać łyżką. Przelać do wysmarowanej tłuszczem formy. Wyszły z tego dwie blaszki 12 x 22. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 50 minut (lub dłużej jeśli pieczecie w jednej, większej formie).

Kawałek się ostał do dzisiaj, więc rano rozkoszowałam się nim i pyszną, aromatyczną kawą.



Z kawą też się chwilę "bawiłam". 

Do rondelka wsypałam kawę rozpuszczalną, gwiazdkę anyżu, trzy gożdziki, szczyptę kardamonu i cynamonu. Wszystko gotowałam na małym ogniu (śmiesznie to brzmi, zważywszy, że używam płyty indukcyjnej, ale nie wiem jak to inaczej napisać), aby aromat przypraw przeszedł do kawy. Mleko lekko spieniłam, a na wierzch wlałam kawę.


Na zdjęcie załapały się podkładki, które jakiś czas temu zrobiłam metodą decoupage'u.


To tyle słodkości. Na koniec jeszcze niebo, które miałam okazję oglądać dzisiaj po południu. Przy okazji chciałam Wam podziękować za udział w candy, liczne odwiedziny, rosnącą liczbę obserwatorów i komentarzy.


Udanego tygodnia,
A.






2/06/2014

Wyniki candy!

Wyniki candy!
Pierwszy miesiąc nowego roku minął błyskawicznie :) i oto są - wyniki candy w groszki.

Przypominając... Do wygrania są:



Warunkiem wzięcia udziału w konkursie było odpowiedzenie na pytanie: "Jaka jest Twoja ulubiona książka?"

Żeby Was jeszcze chwilę potrzymać w niepewności, zacznę od tytułów książek :)


  1. Ania z Zielonego Wzgórza x 10
  2. Przygody Pana Samochodzika
  3. Saga o Ludziach Lodu x2
  4. Saga Czarnoksiężnika
  5. Saga Millenium
  6. książki Paulo Coelho x3
  7. Pamiętniki Wampirów L.J.Smith
  8. Mały Książę x3
  9. Uczeń Skrytobójcy Robin Hobb
  10. książki o holokauście
  11. Władca Pierścieni x5
  12. Pod ciężarem nieba
  13. Małe kobietki
  14. Mistrz i Małgorzata Bułhakow x2
  15. Łuk triumfalny Remarque
  16. Tam, gdzie spadają Anioły Terakowska
  17. Zaklinacz koni Nicholas Evans
  18. Harry Potter
  19. Modżiburki i dwa Sośnicki
  20. Ksiądz paradoks
  21. O psie, który jeździł koleją
  22. Złota mucha Joanna Chmielewska
  23. Seria kryminałów o Eberhardzie Mocku Marek Krajewski
  24. Zakochany duch Jonathan Carrol
  25. książki Jodi Picoult
  26. Bez rąk, bez nóg, bez ograniczneń
  27. Oksa Pollock ostatnia nadzieja cz.I
  28. Lśnienie King
  29. Pratchett
  30. Dziewczynka w czerwonym płaszczyku Roma Ligocka
  31. Dziewczyny w podróży
  32. Wiedźmin Sezon burz
  33. H. Coben x2
  34. Stokrotki w śniegu R.P.Evans
  35. Dzika kaczka H.Ibsen
  36. Po słowiczej podłodze L.Hearn
  37. I wciąż ją kocham Sparks
  38. Filary ziemi K.Follett
  39. Joanna Chmielewska
  40. Małgorzata Musierowicz
  41. Marry Higgins Clark
  42. Bez mojej zgody
  43. Proca Jordan Radiczkow
  44. Pamiętnik Sparks
  45. Dzieci z Bullerbyn x 3
  46. Oślepiona T.Nash
  47. Śnieżka musi umrzeć N.Neuhaus
  48. Zielone drzwi Grochola
  49. Jak czerpać radość z każdego dnia S.S.Breathnach
  50. seria Pretty Little Liars
  51. Na wschód od Edenu
  52. Weronika postanawia umrzeć P.Coelho
  53. Ćpun
  54. Pamiętnik Nimfomanki
  55. List w butelce
  56. Trylogia: Jeździec Miedziany, Tatiana i Aleksander, Ogród Letni
  57. Diane Gabaldon
  58. Listy miłości Maria Nurowska
  59. Bezdomna K.Michalak
  60. Dziecko na niebie Jonathan Carroll
  61. Grzechy
  62. Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki Mario Vargas Llosa x2
  63. Gra o tron
  64. Ruchome święto
  65. Zielona mila
  66. Simon Beckett
  67. Szczęście w cichą noc
  68. P.S.Kocham Cię
  69. Zbrodnia i kara
  70. Intruz
  71. Anima Villis Maria Rodziewiczówna
  72. Muskat Stanisława Fleszarowa
  73. Pestka Anka Kowalska
  74. Anioły i demony Dan Brown
  75. Hobbit Tolkien
  76. W.Cejrowski
  77. Przeminęło z wiatrem
  78. Pan Lodowego Ogrodu
  79. Przepiórki w płatkach róż
  80. Portret Doriana Graya O.Wilde
  81. Hrabal
  82. Kundera
  83. W niebie na agrafce
  84. Siedem opowiadań o miłości i jedno inne Hanna Samson
  85. Kwiaty na stepie
  86. Andrzej Pilipiuk
  87. Wieści Wharton
  88. Seria Tanyi Valko
Jak widać wygrała ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA :)

A teraz losowanie! :) Aby być uczciwym wobec Was odrzuciłam podwójne zapisy i osoby, które nie odpowiedziały na pytanie. :)




 Śmiesznie wyszło, bo Simply About Home napisała, że Jej ulubiona książka to właśnie Ania z Zielonego Wzgórza :)


Gratuluję i czekam na adres :))


Żałuję, że nie mogę wysłać prezentów Wam wszystkim...

Agafia

2/04/2014

Wracaj do zdrowia!

Wracaj do zdrowia!
Jakieś choróbska pałętają się ostatnio dookoła. Koleżanka z pracy, córeczka przyjaciółki, babcia, kuzynka... i mnóstwo innych osób... chorują. Dlatego życzę wszystkim...

POWROTU DO ZDROWIA






Za kilka godzin kończą się zapisy w organizowanym przeze mnie candy :) Wyniki będą w czwartek po godzinie 18 :) 




Ściskam ciepło! Nie dajcie się zarazkom i wirusom ;)

A.

2/02/2014

O radości jaką sprawiają "dwa kawałki materiału" odpowiednio oprawione.

O radości jaką sprawiają "dwa kawałki materiału" odpowiednio oprawione.
Jakiś czas temu napisała do mnie O.M. z bloga szarobure i pstrokate i zaproponowała wymianę. Oldze marzył się przepiśnik, ja poprosiłam o worek, który Olga pokazywała w tym poście KLIK.

No i przyszedł mój prezent! W postaci nie jednego woreczka, ale dwóch - dużego i małego. Uwielbiam takie niespodzianki (i wymiany) :)



Pierwszy worek, mniejszy "zagospodarował" M. - ściągając pranie wrzucił do niego klamerki i tak już zostało. 


Drugi przez chwilę był pusty, ale kilka dni dostałam od babci włóczki bawełnianie, o czym pisałam już w tym poście KLIK. Włóczki trafiły do worka i w ten oto sposób, po pierwsze znalazłam na nie miejsce, a po drugie worek "trzyma pion".








Na zdjęciach widać początek podkładki pod kubek. Teraz jest jej więcej, a wkrótce pokażę efekty. Pokażę Wam również jak zmieniłam kanapę, przewinie się mój stolik z palety i nowe zakupy. Będą też kartki, szczególnie, że przedwczoraj dotarła do mnie paczka z na-strychu.pl, gdzie kupiłam nowe wykrojniki. No i będzie przepiśnik, który wysłałam do Olgi :)

ściskam serdecznie i przesyłam dużo słońca - za oknem mam go mnóstwo,

Agafia

PS: Przypominam o candy - już tylko dwa dni :)







podobne posty