8/01/2015

Domowy ogród.

Domowy ogród.
Ostatnio mało mnie w sieci, ale po co spędzać czas przed komputerem, kiedy można go spożytkować w ogrodzie?!

Babcia i Mama zawsze mówiły, że kiedy będę miała swój ogród to nie będzie w nim nic poza chwastami i słomą jako pozostałością po moim słomianym zapale. Od marca  (czyli od momentu, kiedy posiadamy ogród) do czerwca tylko się w tym utwierdziły. Sąsiedzi, którzy przez płot zerkają na nasz zarośnięty, już prawdziwie tajemniczy, ogród jeszcze miesiąc temu poparliby Je całymi sobą. Trawa sięgała kolan, chwasty rosły na potęgę, a mlecze przy tym całym chwastowisku wyglądały jak róże... Ale w końcu nadszedł ten dzień, kiedy M. odpalił kosiarkę, ja chwyciłam sekator i.... odkryłam, że ogrodnictwo daje mi dużo radości. 

Fakt, ogród dalej wygląda dość dziko. Praca żmudna, efekty marne mimo ogromu włożonego wysiłku. Ale tak czy siak jestem zafascynowana. Im więcej robię tym więcej mam energii, a ogród pomalutku zaczyna się odwdzięczać.

Ta - dam!

Mam pierwsze pomidory!


podobne posty