9/20/2011

Dni mijają...

... jeden za drugim w niesamowicie szybkim tempie. Przez jakiś czas nie zaglądałam na bloga, fora, praktycznie nie siadałam do komputera. Zaczyna się jesień, życie jakieś takie bardziej usystematyzowane... Może posty będą pojawiać się częściej.

Pierwszy rzut z zaległości... Moja zmora wakacyjna ;), czyli 60 zaproszeń:





Dziękuję tym, którzy zaglądali tu podczas mojej nieobecności :)
Ciąg dalszy może jutro.

3 komentarze:

  1. No nareszcie :) Podziwiam zapał. Ja po pięciu zaproszeniach chyba bym padła albo uciekła na drugi koniec świata ale na pewno składając je później w stos czułaś satysfakcję

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Czułam wielka satysfakcję i jeszcze większą radość z racji zakończenia przedsięwzięcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z O.M. też bym chyba szybko odpadła.Gratuluję zaciętości!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! Każde Wasze słowo bardzo mnie cieszy i jest ogromną motywacją do dalszego pisania.

podobne posty