12/01/2016

Kalendarz adwentowy.

Kalendarz adwentowy.
Adwent trwa od niedzieli, ale to dziś wyciągamy kalendarze adwentowe i rozpoczynamy odliczanie do Świąt Bożego Narodzenia. Cieszymy się, bo choć sklepy już od października starają nam się wmówić, że to już, za chwilę, za moment to dopiero teraz tak naprawdę święta widać na horyzoncie. 

W zeszłym roku uraczyłam Was jedynie inspiracjami na kalendarz adwentowy, a niestety nie zdążyłam pokazać naszego. Na gałęzi zawiesiliśmy 24 pudełka w kształcie gwiazdek. Pudełka zrobiłam sama, a do środka włożyłam słodycze, zadania dla mnie i M (do podejrzenia w poście z inspiracjami) oraz trochę ciepłych słów, które napisaliśmy sobie nawzajem.


W tym roku użyłam tych samych gwiazdek, jednak wymarzyłam sobie żeby wisiały w kształcie choinki. Możliwe byłoby zawiesić je w ten sposób na gałęzi, jednak zaczęłam kombinować jak zrobić druciany szkielet. Przeważnie głośno myślę, dlatego M. wpadł na genialny pomysł - postanowił zrobić kalendarz z... UWAGA, UWAGA przewodów hamulcowych. 



Narysowałam na szarym papierze szablon wielkiej choinki, a M ciął, wyginał i lutował przewód. 
Ta dam! Oto goła, miedziana choinka.  


Powiesiłam gwiazdki, dodałam kilka dekoracji i mamy. Pierwszą choinkę, pierwszą dekorację i pierwszy dzień grudnia.








 






Pochwalcie się jak u Was z przygotowaniami?

Uściski,
A.

PS: Zdjęcia jakieś słabe mi wyszły, to chyba od nieużywania aparatu. Obiecuję poprawę :)

10/20/2016

Pół roku w pigułce, czyli czy dziecko zmienia wszystko?

Pół roku w pigułce, czyli czy dziecko zmienia wszystko?

Zmiany, zmiany... 


Jak Wam się podobają? Nowy szablon, nowy baner, właściwie nowe wszystko. Nie wiem, czy zauważyliście, bo na pewno długo tu Was nie było, tak jak i mnie...

Nowe życie.

Ostatni wpis jest datowany na czwartek 21.04.2016. Trzy dni później moje (i nie tylko) życie zaczęło się wywracać do góry nogami (tj. obudzona o 2 w nocy telefonem od brata trafiłam na patologię ciąży) żeby zupełnie się wywrócić dobę później, kiedy to na świat przyszedł Kubuś. 


Czy dziecko zmienia wszystko? 

Szczerze? Nie... Zmienia, przede wszystkim priorytety i pory powrotu do domu, trochę dietę, szczególnie, kiedy dziecko ma skazę białkową lub jakąś inną przypadłość. Ale tak poza tym...

Od kiedy Kuba jest na świecie:

- nauczyłam się szyć,
- upiekłam mnóstwoooo smacznych rzeczy - bezę (pierwszą w życiu), chałki, chleb, różne ciasta, ciasteczka,
- obejrzałam 10 sezonów Chirurgów (to zdecydowanie nie jest osiągnięcie, pokazuje jednak jak dużo mam wolnego czasu),
- zrobiłam kilkaset kilometrów pieszo (większość dni od narodzin spędziłam na kilkugodzinnych spacerach),
- przeczytałam kilka książek (za mało),
- nadrobiłam towarzyskie zaległości,
- zorganizowałam urodziny niespodziankę (na ponad 60 osób).




Nasze życie nie zmieniło się, bo nadal:

- co drugi* czwartek i piątek oglądamy treningi Formuły 1,
- co drugą* sobotę oglądamy kwalifikacje Formuły 1,
- co drugą* niedzielę oglądamy wyścigi Formuły 1 
(*czasem częściej, bo zdarza się, że wyścigi są tydzień po tygodniu)
- chodzimy bardzo późno spać,
- spotykamy się ze znajomymi na gry planszowe,
- M. gra w grę komputerową i ogląda Kwejki (myślałam, że ludzie mający dzieci nie mają czasu na coś takiego, szkoda, że jest inaczej ;))
- korzystamy z większości zaproszeń, czasem w pojedynkę, ale nie musieliśmy odciąć się od znajomych,
- jeździmy na wakacje - kiedy Kuba miał dokładnie miesiąc wyskoczyliśmy na kilka dni na Mazury, kiedy miał dokładnie 4 pojechaliśmy na dwa tygodnie zwiedzić kilkanaście miejsc na południu Polski.
- wychodzę na babskie wieczory.





Jedyne co wywraca się do góry nogami po urodzeniu dziecka to uczucia. Nie wiedziałam, że można tak bardzo kochać! Nawet kiedy dziecko krzyczy przez pół nocy, a Ty nie wiesz co mu jest :) No i zapomniałabym! Jeszcze jedno się zmienia - dużo częściej odwiedzają Cię i dzwonią rodzice. 






Zdjęcia do dzisiejszego posta pochodzą z mojego profilu na Instagramie - pół roku w pigułce.

A jak było u Was? Dużo zmieniło się po urodzeniu dziecka?

Uściski,
A.

4/21/2016

Jak ciekawie pomalować ściany w pokoju dziecka (i nie tylko)?

Jak ciekawie pomalować ściany w pokoju dziecka (i nie tylko)?
Stanęliśmy w tym roku przed ciężkim wyborem! Wyborem koloru farb do pokoju potomka. Ja chciałam biel i szarość złamane miętą, M. podszedł do tematu bardziej praktycznie - skoro już kupiliśmy do tego pokoju dwie farby w odcieniach ciepłego beżu złamanego czekoladą to ich użyjmy. Mój argument, że ten pokój miał być gościnnym, a nie dziecięcym nie trafiał. Debatowaliśmy, ja szukałam inspiracji... Któregoś dnia weszłam do mieszkania, a M. był już w trakcie malowania ścian na dwa, zakupione z myślą o nocujących u nas gościach, kolory: Cappuccino i Cotton Candy. 


3/23/2016

Wielkanocne dekoracje - inspiracje.

Wielkanocne dekoracje - inspiracje.
Od kilku dni przeglądam oferty sieciówek w poszukiwaniu ładnej, świątecznej dekoracji wielkanocnej i niestety nie znalazłam nic, co odpowiadałoby mi w 100%. Królują jaskrawe kolory, brokat, dziwne świecące sznurki, najlepiej wszystko na raz, czyli w rezultacie NIC. Nie żebym miała coś przeciwko kolorom czy brokatowej posypce. Tylko, że wszystko musi być z umiarem, a z dostępnych na rynku gadżetów nie wpadł mi w oko choćby jeden wpasowujący się w nasze mieszkanie. Oczywiście nie twierdzę, że nie ma w sklepach nic ładnego, przejrzałam jednak te najtańsze , w których liczyłam na zdobycie perełek w cenie kilku złotych za sztukę. Niestety nie w te święta!


3/17/2016

Jak urządzić biuro w domu?

Jak urządzić biuro w domu?
Nie każdy ma to szczęście, że może wygospodarować dodatkowe pomieszczenie na biuro, gabinet czy tzw. craft room - jak zwał tak zwał, wiecie o jakie pomieszczenie mi chodzi. Jestem farciarą, która cały bałagan po robieniu kartek, szyciu, szydełkowaniu, filcowaniu, koralikowaniu czy też stos papierzysk piętrzących się na biurku może zamknąć za drzwiami i pozostawić z dala od oczu Babci czy sąsiadki. No dobra, babcia i tak otworzy drzwi, bo przy każdych odwiedzinach robi rewizję całego mieszkania, ale pozostali goście na pewno uszanują zamknięte wrota i nie zmienią o mnie zdania oglądając rozgardiasz.

before after biuro

2/12/2016

Pogotowie Walentynkowe - co kupić na prezent?

Pogotowie Walentynkowe - co kupić na prezent?
Za dwa dni Walentynki! Świętujecie, hejtujecie czy wszystko Wam jedno?

2/10/2016

Pokój niemowlaka w stylu marynistycznym.

Pokój niemowlaka w stylu marynistycznym.
Pomiędzy wykańczaniem naszego pokoju dziennego, urządzaniem sypialni oraz wariacjami w domowym biurze głowę mam zaprzątniętą pomysłami na pokój dla naszego, mającego się wkrótce pojawić na świecie, Synka. Koncepcji jest dużo. Powiedziałabym nawet, że o dużo za dużo.
Paski, kropki, gwiazdki, romby, groszki, zygzaki, samochodziki, chmurki, misie, statki?

Szaro, niebiesko, w błękicie, miętowo, kolorowo, granatowo, zielono, musztardowo, żółto, beżowo?

Od kolejnych inspiracji dostaję oczopląsu, a z mózgu robi mi się papka. Wycieczka po centrach handlowych tylko utrudniła sprawę, dlatego ubieram wszystkie moje pomysły w zestawy i zaczynam od

stylu marynistycznego



1/13/2016

Kąt wypoczynkowy w pokoju dziennym.

Kąt wypoczynkowy w pokoju dziennym.
Dzień dobry!

Jakiś czas temu chciałam Wam pokazać nasz salon... Zaczęłam robić zdjęcia i dopiero zerkając na pokój przez obiektyw uświadomiłam sobie jak bardzo jest niedopracowany. Nie jest źle, siedzi się miło, goście też nie narzekają i z chęcią nas odwiedzają, ale kilka wstawionych mebli, parę doniczek, komoda zapełniona szkłem zdecydowanie nie tworzą odpowiedniego klimatu. Brakuje kilku(nastu) kropek nad i, tego nad czym tak pieczołowicie pracowałam przy urządzaniu kuchni i co w rezultacie w niej osiągnęłam. Salon nie do końca nas wyrażał, ściany uderzały pustką, nie wisiało na nich nic.... Cały czas mówiłam, że czekam, aż odpowiednia rzecz wpadnie mi w oko, ale ile można czekać?!

Zabrałam się do tego na raty, ścianami... I tak oto prawa strona pokoju jest już prawie gotowa, ale po lewej brakuje jeszcze kilku elementów. Dlatego skoro pokój powstawał etapami to i etapami będę Wam go pokazywać.

Kiedy przeprowadziliśmy się do mieszkania ściany były w kolorze żółtym, może trochę w stronę kawy z mlekiem z syropem bananowym... Tak, ten opis na pewno odzwierciedlił Wam kolor ścian i teraz nie macie cienia wątpliwości jak wyglądały. Ciepły i ładny odcień, jednak nijak pasował do naszej koncepcji szarych i białych mebli, za to idealnie współgrał z marmurowym kominkiem w kolorze piasku pustyni czy czegoś podobnego.

before


1/02/2016

Żegnaj 2015, witaj 2016!

Żegnaj 2015, witaj 2016!
Dzień dobry w 2016 roku!

2015 bardzo dużo zmienił w naszym życiu i podsumowując go krótko stwierdzam, że był dobrym rokiem, choć zdecydowanie się tak nie zapowiadał. Końcówka 2014 roku dała nam nieźle popalić i w średnich, a nawet kiepskich nastrojach rozpoczęliśmy styczeń. Pierwsze miesiące były średnie, ale skoro jest źle to potem może być tylko lepiej i na to czekaliśmy! Cierpliwość jak się po raz kolejny okazało popłaca - rok skończyliśmy szczęśliwi jak chyba nigdy w życiu.


11/27/2015

Kalendarz adwentowy - inspiracje.

Kalendarz adwentowy - inspiracje.

Rok w rok, pod koniec listopada ogarnia mnie ekscytacja, że Święta tuż, tuż... Uwielbiam Boże Narodzenie od zawsze... Kiedyś było to podyktowane oczywiście prezentami. Mówcie co chcecie, ale nie wierzę, że mając 8 lat podniecałam się czymś innym jak faktem, że przyjdzie do mnie Mikołaj... Teraz patrzę na Święta w zupełnie inny sposób, ale nie zmieniło się to, że z radością na nie czekam i chętnie świętuję. 

A skoro święta za pasem to czas przygotować się do odliczania. Kiedy byłam mała uwielbiałam kalendarz z czekoladkami.... Zazwyczaj odliczanie czyli czekoladki kończyły się około 10 grudnia, potem urosłam, zmądrzałam i dawkowałam sobie słodycze oraz otwieranie okienek. Przestałam dostawać kalendarz, kiedy któregoś roku przeoczyłam zjedzenie kilku czekoladek.

Od kilku lat planowałam stworzyć kalendarz, ale kończyło się na słomianym zapale. Przygotowując go samemu traci się najfajniejszą rzecz - element zaskoczenia. Mimo to w tym roku w naszym domu nad kominkiem zawiśnie kalendarz. Mam już jego elementy, dziś połączę je w całość, którą podzielę się pewnie w poniedziałek.

A co spowodowało, że tak bardzo marzę o kalendarzu? Obejrzałam mnóstwo przepięknych , wśród których prym wiodą te od Ushii z Ushiilandii. Po wejściu na Jej bloga kliknijcie w "Boże Narodzenie" w tematycznym archiwum i... możecie się zachwycać. Tegoroczny kalendarz jest przepiękny, ale mnie najbardziej zachwycił domek z 2010. Tymczasem poniżej plejada inspiracji z mojego Pinteresta. Patrzcie, zachwycajcie się i działajcie!

Pierwszy kalendarz jest dość prosty w formie i łatwo na jego podstawie stworzyć swój. 24 paczuszki (na zdjęciu równe kartoniki, ale to przecież nie jest konieczne) zapakowane w szary papier i ozdobione prostymi grafikami. Kilka świątecznych motywów i liczby wydrukowane na zwykłej czarno - białej drukarce. Nie macie drukarki? Na pewno znajdziecie w domu kilka długopisów, kredek, ołówków i innych pisadeł lub gazet, z których można wyciąć cyfry, litery, napisy... 

Źródło: Pinterest / link 

podobne posty