4/03/2017

Malowanie mebli kuchennych - najczęściej zadawane pytania.

Malowanie mebli kuchennych - najczęściej zadawane pytania.
Za chwilę naszej (klik) →nowej-starej kuchni ← stukną dwa lata. Posty, w których pokazałam jak odnowiliśmy stare meble kuchenne, a tym samym całkowicie odmieniliśmy kuchnię biją na głowę wszystkie inne. Choć minęło już sporo czasu ciągle do mnie piszecie. Pytacie o szczegóły, o farby, blat, narzędzia. Przesyłacie zdjęcia swoich kuchni z prośbą o radę. Dostałam też sporo zdjęć po przemianie, której byłam inspiratorką. Ten odzew strasznie mnie cieszy, ale ponieważ pytania się powtarzają postanowiłam odpowiedzieć na nie w zbiorczym poście, bo nie każdy ma chęć pisać maila. Ten post to uzupełnienie do → Jak przemalować meble kuchenne? 

malowanie mebli

przed i po meble kuchenne

Ile kosztowało odnowienie mebli?

Farba 200 PLN
Pistolet do malowania 170 PLN
Benzyna ekstrakcyjna, papier ścierny, taśma,wałek, pędzel, folie ok 100 PLN
Uchwyty - 26 uchwytów z malowaniem natryskowym na czarno 250 PLN
Zawiasy - wymieniliśmy wszystkie zawiasy na takie ze spowalniaczami 95 PLN
Blat 1050 PLN


jak odświeżyć kuchnię

kuchnia skandynawska

Jakiej farby używaliśmy?

Użyliśmy emalii alkidowej Tikkurila Everal Matt 10

Ile puszek farby zużyliśmy?

5 puszek o pojemności 0,7l.

Ile razy malowaliście meble?

Część ma jedną warstwę, ale niektóre musieliśmy pomalować dwa razy, ponieważ nie były równo pokryte.

Czy używaliście podkładu?

Nie, malowaliśmy tylko i wyłącznie wspomnianą farbą.

Czy lakierowaliście meble?

Nie, używaliśmy tylko farby.

Jakiej firmy jest pistolet, którym malowaliście meble? 

Stayer EPG 300

Czy struktura mebli pozostała gładka?


Tak.


Czy farba ściera się, odpada, odpryskuje?

Nie, wszystko trzyma się idealnie. Nie mamy przetarć, złuszczeń, oodprysków. Powierzchnia jest taka sama jak dwa lata temu mimo przecierania różnymi płynami.

Czy rozcieńczaliście farbę do malowania natryskowego?

Owszem, benzyną ekstrakcyjną w proporcji "na oko". Tak żeby ładnie wychodziła z pistoletu.

Emalia alkidowa to strata czasu, mocno zżółknie.

Jeśli zżółkła to na tyle, że nie jest to widoczne bez wzornika PANTONE ;) Na niektórych zdjęciach meble wydają się lekko żółte, na innych białe. Na żywo jest naprawdę dobrze. Daleko im do koloru Bodbyna z Ikea, który swoją drogą bardzo mi się podoba. Na pierwszy rzut oka meble są białe i tak też są odbierane przez osoby, które do nas wpadają.

Czy malowaliśmy płytki?

Nie, położyliśmy nowe.

Czy jest różnica w strukturze mebli po pomalowaniu wałkiem a pistoletem?

Powiedziałabym, że nie ma. Dopiero przyglądając się prawie z lupą widać drobną różnicę. Ciężko jednak określić co wygląda lepiej tak mała jest ta różnica.

Jakim wałkiem malowaliście część mebli, której nie malowaliście pistoletem?

Wałkiem z pianki poliestrowej.

Czy pryskający tłuszcz daje się łatwo zmyć? Jakich używam środków? Czy tłuszcz nie schodzi z farbą?

Mimo dwóch lat meble są czyste, nie ma na nich śladu tłuszczu. Nie znaczy, że się nie brudzą, ale prawda taka, że przy płycie indukcyjnej zabrudzenia na meblach dookoła są dużo mniejsze niż przy kuchence gazowej. Meble czyszczę mokrymi chusteczkami lub uniwersalnym płynem do czyszczenia kuchni. Dość silnym, bo potrafię nim umyć płytę. Farba nie schodzi.

Czym malowaliście uchwyty?

Uchwyty kupiliśmy nowe, ale też w srebrnym kolorze. W ramach zakupu pomalowano je nam na czarno metodą proszkową.

Jak sprawuje się zlew ceramiczny? Skąd jest i czy jestem zadowolona?

Zlew kupiliśmy w IKEA. Był moim marzeniem od wielu lat, ale podczas zakupu miałam sporo wątpliwości. Sporo osób mówiło, że nim się obejrzę będzie cały obtłuczony. Po dwóch latach ma trzy małe ubytki w ceramice. Małe tzn. wielkości ok 1-2 mm. Ale nie żałuję ani trochę. I dzisiaj też bym go kupiła. Jest łatwiejszy do utrzymania w czystości, nie trzeba go wycierać do sucha żeby wyglądał przyzwoicie (tak było z poprzednim, stalowym).

Jak nazywają się płytki na ścianie i jakiej są wielkości?

Vives Mugat Blanco rozmiar 10x20 cm

Co to za blat? Jakie ma parametry?

Kupiliśmy blat dębowy, surowy nieolejowany o grubości 4 cm. Blat był w kawałku 4,05m. Docinaliśmy go w zaprzyjaźnionej firmie.

Gdzie kupiliście blat i dlaczego tam?

W lokalnej hurtowni Kornix w Wejherowie. Dębowy blat o podobnej grubości (i niższej cenie) był w Leroy Merlin, ale w kawałkach 3m. My potrzebowaliśmy 3,8m, a nie chcieliśmy kupować 6m.

Czy i czym olejowaliście blat kuchenny?

Tak, olejowaliśmy blat olejem bezbarwnym Osmo Top Oil High Solid . Niezaolejowany bardzo szybko się zniszczy. Najlepiej zaolejować blat dwustronnie jeszcze przed montażem, a po montażu zaolejować drugi raz widoczną część. Olejowanie trzeba powtarzać raz na jakiś czas, nie będę się rozwodzić, bo dokładny przewodnik po pielęgnacji drewnianego blatu znajdziecie u Magdy z Simply About Home --> KLIK --> Jak olejować drewniany blat?

Czy blat też można malować?

Wszystko można ;), ale nie polecam. Blat jest jednak dużo intensywniej użytkowany, przesuwamy po nim sporo rzeczy. Poza tym ma bezpośredni kontakt z żywnością, więc musielibyśmy użyć innej farby.

białe meble w kuchni

biała kuchnia

malowanie kuchni





ekspres do kawy



kuchnia biała z drewnem


jak olejować blat drewniany

kuchnia scandi

Jak pomalować ścianę farbą tablicową?

olej i oliwa w kuchni

dzbanek w gwiazdki

kuchnia jest sercem domu


Pomogłam? Może znajdzie się ktoś jeszcze, kto stosunkowo niskim kosztem odnowi swoją kuchnię :)

Dobrego tygodnia,

A.

1/16/2017

Pomysł na prezent dla Babci i Dziadka.

Pomysł na prezent dla Babci i Dziadka.
Szukacie pomysłu na prezent dla Babci i Dziadka? Ja też!
Dziadków niestety nie ma już na tym świecie, ale są Babcie, którym kupowanie prezentów jest niezwykle trudne. Jeśli nic się nie zmieniło to Babcia C większość prezentów, które dostaje trzyma w jednorazowych siatkach z wsuniętą w nie kartką z imieniem darczyńcy. Zastanawiacie się dlaczego? Przez wiele lat myślałam, że podpisuje prezenty żeby przez przypadek nie zwrócić ich osobie, od której dostała, a ponieważ nie jest z nich zadowolona to przekazuje dalej. Nic bardziej mylnego! Babcia C jest już jedną nogą w grobie (od chyba 15 lat), dlatego nie widzi sensu w używaniu nowych rzeczy. Po Jej śmierci prezenty mają trafić do osób, od których je dostała. Oczywiście nie dotyczy to czekoladek i kwiatków, dlatego są to chyba najlepsze prezenty. Zdarza się trafić w gust babci jakąś apaszką lub broszką, ale czasem myślę, że najlepiej kupić coś co mi się będzie podobało, bo jest szansa, że za jakieś 15 lat to do mnie wróci. Babcia ma już ponad 80, ale Jej tata żył ponad 90 i tyle samo (lub więcej) wróżę (i życzę) Babci.
Babcia I chyba nie trzyma prezentów w siatkach z imionami całej rodziny, ale też "kitra" wszystko po szafach. Kilka lat temu zrobiłyśmy zrzutę z kuzynkami na piękne, grube koce. Z tych, które leżały na łóżkach Dziadków wystawały nitki, a każda z osobna, wystająca i nie, wołała "chcemy na śmietnik, chcemy na śmietnik!". Babcia i Dziadek kocy nie wymienili, a po jakimś czasie Babcia oddała je kuzynkom. Dlatego od jakiegoś czasu w przypadku obu Babć ograniczam się do czekoladek, herbat, kwiatów, zdjęć w ramkach i książek. Ale Wy nie musicie :) Poniżej kilka propozycji prezentów dla Dziadków od Wnuków, którzy kupują prezenty. Bo jest też grupa wnuków, która robi prezenty (z racji wieku i faktu niezarabiania), ale o tej będzie jutro :)



1 Kubek dla fana Misia Empik
2 Podkładki Spod Lady
3 Puszka na herbatę Fufurufu z 4 herbatą Krakowski Kredens
5 Zestaw ogrodowy dla Babci Chocolissimo
6 Narzędzia dla Dziadka Chocolissimo

1 Ciśnieniomierz RtvEuroAgd
2 Koc Upominki24
3 Fartuch kuchenny Home&You
4 Poduszka Artmini
5 Świątynie Świata Empik
6 Książka o Powstaniu Empik

To co kupujecie Babci i Dziadkowi?

Uściski,
Agafia

PS: Wpis nie powstał we współpracy z żadnym z wymienionych powyżej sklepów ;)




1/03/2017

Jak zostać najlepszym rodzicem?

Jak zostać najlepszym rodzicem?
Styczeń to czas postanowień i wielkich planów. List z punktami od 1 do nieskończoności. Czas marzeń. Część jak co roku postanawia rzucić palenie, laski chcą schudnąć do wakacji o 2 rozmiary, przynajmniej. Jeden nauczy się w 2017 chińskiego, drugi migowego, a trzecia grać na skrzypcach. 

Nie uda się? I co z tego? Ktoś nas z tego rozliczy? Przecież marzyć można. 

Zastanawiałam się jakie miałam postanowienia na 2016 i zeszłoroczne podsumowanie przypomniało mi, że żadne. Taka ambitna jestem! I w tym roku też nie robię listy. Nie mam planu na rok. Mam plan na całe życie.

Chcę być dobrym rodzicem.

Jak już wiedzą Ci, którzy śledzą moje potyczki z życiem na Instagramie i Ci, którzy zaglądają na bloga, w kwietniu zostałam mamą. Dalej uważam, że dziecko nie wywraca życia do góry nogami, co więcej z każdym dniem bardziej je kocham. I dziecko, i swoje życie. Tak, tak, smęty matki nabuzowanej hormonami. Kto nie zaznał ten chyba nie zrozumie. Ale to DżejDżej napędza mnie do działania i to wokół niego kręci się nasze życie, choć dość zgrabnie się w nie wpasował. A ponieważ daje mi tak dużo energii to chcę się odwdzięczyć będąc najlepszym rodzicem na świecie.

Jak zostać najlepszym rodzicem?

Myślę, że do tego nie trzeba żadnych pieniędzy. Tu chodzi o wspomnienia i doświadczenia. O odkrycie świata, pozwolenie na poznanie, mydlenie oczu tam gdzie to nieszkodliwe (Św. Mikołaj), a równocześnie otwarcie ich na to, że nic nie przychodzi samo.


Chciałabym żeby, kiedy już będzie nastolatkiem, kochał święta, a nie traktował ich jak obowiązkowego obiadu u babć, który trzeba odpękać. Żeby świąt nie kojarzył ze spiną w domu i krzykiem "jeszcze okna", "nie jedz tego, to na Wigilię", "zrób, przynieś, wynieś, pozamiataj". Żeby szanował tradycję.

Chciałabym żeby JJ lubił jeść. Nie tylko nutellę i kinderki, ale wszystko - warzywa i owoce, mięso, krewetki, ryby, grzyby (tak, wiem, że nie w przyszłym miesiącu ;)). Żeby wiedział, że domowe ciasto jest lepsze od Snicersa, a kolorowa kanapka smaczniejsza i zdrowsza od tej kupnej, która kolorowy ma tylko papierek. A przy tym samym żeby nie był "alienem" i miał świadomość, że takie produkty istnieją.


Chciałabym żeby JJ wiedział czym jest biwak, jak super spać w namiocie, podsłuchiwać rozmowy rodziców, którzy karzą spać, a sami bezkarnie siedzą przy ognisku. Żeby poznał smak ziemniaków, właśnie tych z ogniska, które zdeklasują w jego hierarchii frytki z McDonalda. 

Chciałabym żeby lubił kłaść się z nami na dachu, by liczyć spadające gwiazdy.

Chciałabym nauczyć go szacunku do pieniądza i pracy. Żeby wiedział, że nie wystarczy przeciągnąć plastikową kartą w sklepie, by wyjść z niego z wymarzonymi zabawkami. 


Chciałabym żeby poznał zbieranie grzybów, jagód i jeżyn. Zobaczył jak rośnie marchew, jak doi się krowę i wykopuje ziemniaki. Żeby wiedział, że krowa to krowa, a nie duży pies (ja tak powiedziałam na krowę, kiedy zobaczyłam ją pierwszy raz na żywo). 

Chciałabym żeby poznał dzięki nam świat - na mapie, na globusie i na żywo. Żeby postawiony przed mapą wiedział gdzie leży Islandia, jaka jest stolica Hiszpanii i nad jaką rzeką leży Londyn. Żeby był tego świata ciekawy.

Chciałabym żeby miał pasję. Piłka nożna, fotografia, gitara, karate... Co tylko będzie chciał. Tutaj czepliwa osoba mogłaby powiedzieć, że potrzeba pieniędzy, ale nie o to chodzi w tym poście, dlatego przejdę dalej.


Chciałabym żeby miał długie dzieciństwo. I beztroskie. Wierzył w Świętego Mikołaja, wypatrywał na niebie jego zaprzęgu. Wierzył w wielkanocnego króliczka, zębową wróżkę, skrzata na końcu tęczy i jednorożca. Nawet rzygającego tęczą.

Chciałabym, żeby rodzina była dla niego priorytetem. Nie tylko ja i M, ale też dziadkowie, wujkowie czy kuzynostwo. Żeby miał w rodzinie przyjaciół, autorytety i wsparcie. I kompanów do świetnej zabawy. 

Chciałabym żeby miał naszą uwagę.

Chciałabym żeby uwielbiał czytać książki, czerpał radość z chowania się pod kołdrą z latarką i Potterem.

Chciałabym jeszcze miliona innych rzeczy i mam nadzieję, że o tym nie zapomnę i mu zapewnię. Ten smak malin prosto z krzaka, zadrapania na nogach po wspinaczce na drzewo i uciekanie przed łabędziami podczas spływu kajakowego. 

A Wy czego oczekujecie od siebie, od 2017 i od życia?

Uściski,
A.

Jeszcze coś! Muszę się pochwalić moimi poduszkami. Sama szyłam, sama malowałam! Wzory znalezione u wujka Google. 



podobne posty