10/13/2017

Jak urządzić pokój dziecka, czyli co u Kuby piszczy.

Pomysł na pokój dziecka.


Dwa lata temu szukając inspiracji do pokoju Kuby marzyłam, aby stworzyć piękny pokój w stylu skandynawskim - jasne (białe lub szare) ściany, delikatne dekoracje, mało zabawek na wierzchu, pastelowe dodatki. Wszystko stonowane i wyciszające. I ładne. Mnóstwo przepięknych wnętrz w tym stylu znajdziecie na moim Pinterest w folderze Kids Room.

Drugim pomysłem był pokój w stylu marnistycznym. Uwielbiam połączenie białego z granatem i czerwienią, bliskie są mi morskie klimaty, choć boję się wody i nie umiem pływać. Natomiast M. kocha wodę i żagle, dodatkowo mieszkamy dość blisko morza, dlatego ten wybór wydawał się słuszny.

Kombinowałam nad odcieniem bieli ;) do pokoju Kuby, a któregoś dnia M. postawił mnie przed faktem dokonanym - pomalował ściany w pokoju naszego potomka na beżowo - dwie są w kolorze Cappuccino, a dwie w Cotton Candy. To dwa różne kolory, ale na ścianie różnicy nie widać. Kupiliśmy białe łóżeczko, a po chwili dokupiliśmy komodę, regał i przewijak, który przemalowałam, też na biało. Tuż przed narodzinami udało nam się powiesić półki heksagony

Kuba zamieszkał w swoim pokoju, kiedy miał trochę ponad miesiąc. Już chyba wspomniałam, tutaj lub na Instagramie, że czułam się jak wyrodna matka. Ale po czasie nie żałuję decyzji, bo do teraz ładnie śpi, choć ostatnio, kiedy wyjęliśmy mu szczebelki zaczął nocne wędrówki do naszego łóżka.

Wracając do pokoju... Doszedł basen, tipi, jeździk, wózek, auta i zabawki, mnóstwo kolorowych rzeczy... Ze stonowanego pokoju przeszliśmy w całą feerię barw. I z jednej strony miałam ochotę schować to wszystko, a z drugiej nie chciałabym ograniczać dziecku dostępu do rzeczy na tym etapie rozwoju. Nie chciałam też zadowolić się pierwszymi lepszymi pojemnikami na zabawki. Uważam, że lepiej poczekać i wydać pieniądze raz niż kupić, nawet za grosze, coś tymczasowego. 

Pokój półtorarocznego chłopca


Dlatego dziś pokażę Wam pokój JJ'a sprzed miesiąca. Teraz nie ma w nim przewijaka, basen i tipi zmieniły miejsce, pojawiła się mała sofa i stolik oraz wymarzone, idealne pojemniki na zabawki. 

pokój dziecka

Tipi - moja duma. Uszyłam je w prezencie urodzinowym na roczek JJ'a. Podłoga jest miękka, przyjemna do leżenia, bo między dwiema warstwami materiału jest podwójna (lub potrójna, nie pamiętam) warstwa watoliny. Góra też zrobiona prawie profesjonalnie - wszystkie szwy są ukryte, nie znajdziecie postrzępionych brzegów czy wystających nitek. Nieźle się napracowałam i jestem bardzo zadowolona z efektu.
Czy Kuba jest zadowolony? Nie powiem, że spędza w namiocie godziny, a ja mam czas dla siebie... Ale codziennie wskakuje tam żeby się schować, zrobić "a kuku". Czasem czytamy tam książki (a czytamy dużo), a był czas, że Kuba swoje popołudniowe drzemki odbywał w tipi. Teraz kładziemy się tam na "tuli, tuli", kiedy jest jeszcze zmulony po drzemce i potrzebuje chwili na dojście do siebie.
Mam jednak świadomość, że tipi to gadźet na lata, dlatego zainwestowałam w dobre, grube płótno żeby za kilka lat służyło jako baza dla moich chłopaków.

kids room

tepee

tipi dla dziecka

namiot

tipi

Kolejny element pokoju, który wykonaliśmy sami to lampa. Chciałam coś typowo dziecięcego, ale te w sklepach albo nie trafiały w mój gust albo w portfel. Dlatego na bazie chyba najtańszej lampy z IKEA zrobiliśmy balon, którym w siną dal lecą i dolecieć nie mogą Miś oraz dwa Kreciki. Lampa powstała z tego co mieliśmy pod ręką, po kosz schodziłam do piwnicy. Jakieś 25 lat temu Zajączek przyniósł mi w nim słodycze - prawdziwy vintage!

pokój dziecka

lampa balon

Na trzech wąskich półkach przy drzwiach mieszkają książki. Nie jest to stała ekspozycja - dwie dolne półki wertujemy dzień w dzień, razem z książkami, które stoją na regale. Na razie czytamy tylko te z twardymi kartkami i małą ilością tekstu - wszystkie są w zasięgu małych rączek. Pozostałe książki są na przyszłość, duża część to moja kolekcja z dzieciństwa. Ze względu na książki zdecydowałam się na wysoki regał, bo jestem pewna, że w dużej mierze zostanie nimi wypełniony. Chciałabym zaszczepić w dzieciach miłość do literatury i mam nadzieję, że będą woleli spędzić czas z książką niż z grą komputerową... Marzenie...

diy kids room lamp

Mamy też misie, w sensie pluszaki, maskotki czyli kurzozbieracze. Mieszkały na oknie, ale przestały się mieścić. Mieszkały pod przewijakiem (jak na zdjęciu), a teraz mieszkają w materiałowym koszu. Jest jeden, którego Kuba kocha - słoń z polaru minky, którego dostał od Cioci Asi, specjalistki od bezpieczeństwa kosmetyku. Kuba musiał wyczuć, że słoń jest bezpieczny, bo któregoś dnia wybrał go z całej plejady pluszowych gwiazd, zabrał do łóżeczka i od tej pory nie ma snu bez słonia. Cała reszta służy tylko do tego żeby zrobić bałagan w pokoju.

pokój chłopca

Basen to chyba najlepsza rzecz jaką mamy w pokoju. Nie ma dnia żeby do niego nie wskoczył, nie rzucał piłkami, nie bawił się. Na początku kupiliśmy tylko piłki, a na wyprzedaży w Auchan kupiłam wielki dmuchany basen. Nie cierpiałam go! Był wygodny, kiedy w pokoju było o połowę mniej rzeczy i kiedy Kuba był za mały żeby pokonać szare ścianki obecnego. Ale rozlazłość niebieskiego słonia doprowadzała mnie do szału, jego pstrokacizna tak samo, a najgorsze było to, że stał przy kablu internetowym i regularnie rozłączał nam internet ;) Kupiłam mniejszy, który okazał się mikrusem, szczególnie w stosunku do słonia. Dlatego w rezultacie zamówiłam ten ze zdjęcia i jest idealny. Plusem jest ściągany pokrowiec, choć jak na razie stosujemy zasadę, że nie ma jedzenia i picia (poza wodą) w dziecięcym pokoju.

miękki basen

kids room decor

pokój niemowlaka

Naprzeciwko tipi i regału, we wnęce, mieszka łóżeczko. Już wkrótce zmienimy je na łóżko starszego brata, a klatkę z krzywą szufladą (co zauważyłam w tej chwili, może dlatego, że szuflady nie używamy) zabierzemy dla młodszego. Polecicie jakieś fajne wyrko?
Komoda sprawdza się idealnie, mieści wszystkie ciuszki Kuby, a teraz, po ostrej selekcji, również pampersy, które przechowywałam pod komodą. Mogłabym je wyjąć do zdjęcia żeby było ładniej i estetyczniej, ale wolę pokazać jak jest naprawdę. Przy dwójce, kiedy zamieszkają już razem, z komody wylecą pampersy, pościele itp. Każdy dostanie 1,5 szuflady i myślę, że się pomieścimy. Jak będą starsi ich ciuchy wylecą do szafy ubraniowej na korytarzy -ten system praktykowała moja mama i sprawdził się przez całe życie, a przynajmniej nie będziemy zagracać pokoju, do którego z czasem dojdzie trochę koniecznych mebli.

nursery

pokój malucha

Na ścianach, poza heksagonami, są plakaty. Dwa wielkie z motywem Formuły 1 - oboje (ja i M.) jesteśmy fanami Formuły, którzy spędzają godziny przed TV żeby patrzeć jak kilkunastu facetów jeździ przez dwie godziny w kółko z chorą prędkością. Wiemy, że Kuba i Junior II też zarażą się naszą pasją, poza tym to chłopaki, więc auta zawsze będą spoko. Przy drzwiach wiszą zwierzątka - darmowe plakaty, które pobrałam od zdolnej Weroniki z bloga Mavelo. Zdecydowanie strzał w dziesiątkę - budzą większy entuzjazm niż auta.

komoda hemnes


To tyle z pokoju Kuby.

Jak Wam się podoba? 
Jak schowalibyście zabawki? 
Jakie łóżko wybralibyście jako kolejne? 
Gdzie postawilibyście basen i tipi?

Uściski i udanego piątku,
A.

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. 😊 no nie powiem, też często w nim leżę ;)

      Usuń
  2. A bardzo się podoba Aguś, fajnie, że macie tam tak dużo przestrzeni do zabawy. Jest jasno i kolorowo. Tipi cudne, oj Ja to czasem bym się chciała w takim schować...i udawać, że mnie nie ma:))) Co do zabawek to u Nas są w skrzyniach i póki co się sprawdza, bo dziecię samo wybiera co chce...tylko czasem nie może znaleźć tego co potrzebne albo to coś jest na samym dole, więc domyślasz się, jak wyglądają poszukiwania. Łóżeczko pewnie gdzieś tam u mnie na Ig widziałaś, takiego szukaliśmy i u Nas się sprawdza. Góra, dół...w pełni wykorzystana podczas czytania bajek, usypiania czy podczas choroby. Piłeczki - zastanawiałam się co w nich takiego jest, że tak się podobają dzieciaczkom...my mamy małego dinozaura z workiem piłek i nadal jest szaleństwo. Domyślam się co się tam musi dziać u Was w basenie. A może tipi postawić tam gdzie łóżeczko... no i ten dywan....cudny:)))buziaki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! Każde Wasze słowo bardzo mnie cieszy i jest ogromną motywacją do dalszego pisania.

podobne posty