6/26/2015

Jak przemalować meble kuchenne?

Wpisując w google hasło "Jak przemalować meble kuchenne" po wciśnięciu klawisza enter w 0,39 sekundy wyskoczyło mi 64 700 wyników. Po dzisiejszym poście będzie ich 64 701, ale ponieważ dostaję od Was pytania na maila, pod zdjęciami na Instagramie, a także tutaj i na FanPage'u, dlatego postanowiłam stworzyć kolejny poradnik.

Nie obiecuję cudów i przed częścią z Was nie odkryję Ameryki, ale efekt który uzyskaliśmy bardzo mnie cieszy, jest estetyczny i doceniany przez rodzinę oraz znajomych, dlatego chętnie się z Wami podzielę zdobytą wiedzą.

Mam nadzieję, że Ci, którzy czytali poprzednie posty nie są załamani, że znów będzie o kuchni. Nasza przeszła wielką metamorfozę, której dokonaliśmy prawie w całości sami. Pomalowaliśmy meble dając im drugie życie i o tym jak to zrobiliśmy będzie dzisiejszy post.




Czy można pomalować tylko drewniane meble? Meble w naszej nowej kuchni są w całości z drewna, jednak po przeczytaniu opisów wielu farb i po pomalowaniu kilku mniejszych mebli, wiem, że nie płytę również można pomalować. Wszystko kwestią odpowiedniego przygotowania i dobrania dobrej farby.

Jak niskim kosztem odnowić kuchnię czyli jak samemu pomalować meble (kuchenne)? 


1. Wyciągnąć z zaplecza domowego lub zrobić zakupy:




  • śrubokręt / wkrętarka,
  • płyn do mycia naczyń + gąbka,
  • papier ścierny 800,
  • benzyna ekstrakcyjna,
  • czysta szmatka (niepozostawiająca kłaczków),
  • taśma malarska, 
  • folia, stare gazety, kartony,
  • farba,
  • pistolet do malowania / wałek gąbkowy do farb olejnych, mały pędzel


  • 2. Rozkręcić meble. Nie tylko dla mojego "widzimisię", ale również dla własnej wygody (i estetycznego efektu) trzeba odkręcić fronty od korpusów, wykręcić uchwyty i zawiasy. Jeżeli to możliwe to wyjąć szyby.



    3. Umyć meble. Gorąca woda i porządny płyn do mycia naczyń będą konieczne. Meble kuchenne lubią zbierać tłuszcz (szczególnie przy używaniu kuchenki gazowej) i nie ma opcji żeby porządnie ich nie wyczyścić. To też okazja, aby zrobić to tak perfekcyjnie. Niecodziennie wykręca się uchwyty! Ten etap był moim zdaniem najgorszy. Niestety pominięcie lub zrobienie "po łebkach" spowoduje, że farba nie będzie trzymała się mebli. Pamiętajmy, żeby mebli nie zalewać wodą tylko je porządnie wyszorować.


    4. Zeszlifować / zmatowić. Myślałam, że będziemy musieli usunąć cały lakier, że będziemy siedzieli z nosami zapchanymi pyłem i że będę wściekła po szlifowaniu pierwszej szafki. Tymczasem nie było tak źle. Zaczerpnęliśmy rady od stolarza oraz producenta farby. Aby poprawić jej przyczepność lekko ścieraliśmy lakier na meblach. Używaliśmy wodnego papieru ściernego (drobnoziarnisty 800, grubszy może za bardzo zniszczyć meble) i bez wkładania siły przejeżdżaliśmy miejsce koło miejsca. Medal dla osoby, która wymyśliła papier ścierny stosowany na mokro - zero pylenia! Jeżeli macie szlifierkę to na pewno będzie wygodniejsza w użyciu i szybsza.

    5. Wytrzeć na mokro, a następnie do sucha. Przede wszystkim żeby pozbyć się wszystkiego co starł papier ścierny.

    6. Zabezpieczyć miejsca, które nie będą malowane. Przy użyciu gazet i taśmy zakrywamy każdy kawałek, który nie ma być pokryty farbą. W moim przypadku były to szyby (nie mogłam ich wyciągnąć), szuflady (malowałam tylko fronty) oraz wnętrza szafek. Jeżeli zabraknie Wam gazet wykorzystajcie kawałki starej tapety, kartony lub folię. Na zdjęciu poniżej widać jak zabezpieczyłam szuflady.

    7. Oczyścić benzyną. Przed samym malowaniem (jeśli pracę rozkładamy na kilka dni to etap ten wykonujemy tego samego dnia co malowanie) na czystą, suchą szmatkę niegubiącą farfocli / włosów czy czegokolwiek innego wylewamy niewielką ilość benzyny i dokładnie oczyszczamy meble z resztek pyłu, tłustych odcisków palców, kurzu i jakichkolwiek innych zanieczyszczeń. Wypadają Wam włosy - zwiążcie je. Macie kota lub psa - oczyśćcie pomieszczenie z sierści. Te rady mogą wydawać się śmieszne, ale smutno jest, kiedy przez równo pomalowaną szafkę przebiega długi włos.

    8. Malujemy meble - nareszcie! Tutaj trzy kwestie - farba, narzędzie i ustawienie do malowania. Naprawdę warto zainwestować w dobrą farbę. My wybraliśmy matową emalię alkidową do drewna i metalu. Jest odporna na uszkodzenia mechaniczne i na ścieranie na mokro, dzięki czemu nie musieliśmy jej dodatkowo lakierować. Po próbnym malowaniu zrobiliśmy jej test wytrzymałościowy - M. kilka razy, naciskając z góry, przejechał po pomalowanej powierzchni bodajże wiadrem. Ani śladu! Do malowania mebli kuchennych nie nadają się farby wodorozcieńczalne - nie będą odporne na zmywanie.


    Druga kwestia to wybór narzędzia malowania. Z całego serca polecam pistolet (w najbliższych dniach ma być w Lidlu) - pokrywa meble równą warstwą farby, nie pozostawia smug i dociera w każde miejsce. W ten sposób pomalowaliśmy (a właściwie M., ja patrzyłam) wszystkie fronty i kilka korpusów. Pozostałe szafki malowaliśmy wałkiem i choć można uzyskać równie ładny efekt to musieliśmy nałożyć trzy, a na niektórych szafkach nawet cztery warstwy. Pistoletem wystarczyły dwie. Jednak wałek też ma swoje zalety - przy malowaniu pistoletem musimy zabezpieczyć podłogę i ściany, farba okropnie pyli i otoczenie pokrywa się cienką warstwą w kolorze emalii. Przy malowaniu wałkiem wystarczy przykryć podłogę pod meblem oraz kilkanaście centymetrów dookoła (chyba, że malujemy szybko, intensywnie i mocnymi ruchami - w takim wypadku zabezpieczamy ściany, okna i sufit ;)). Jak widać na zdjęciu powyżej - chociaż M. malował fronty praktycznie na ziemi zakryliśmy pół ściany. Elementy mebli, do których dostęp był utrudniony - rogi, zagięcia - domalowywałam małym pędzlem.


    I ostatnia rzecz, dość ważna - nie malujemy wiszących szafek. Zacieki gwarantowane! Najlepiej ułożyć fronty na płasko na podłodze, szuflady wyjąć i ustawić w pionie, a szafki wiszące ustawić do góry nogami i pomalować ich doły, które po powieszeniu będą doskonale widoczne.


    9. Czekamy do całkowitego wyschnięcia, a wtedy z WIELKĄ satysfakcją skręcamy meble, dodajemy uchwyty i cieszymy się zakończeniem przedsięwzięcia. Radość gwarantowana!


    Jak widzicie na zdjęciu - nie malowaliśmy środków, boków i szafek od góry. Jeśli sami zabierzecie się za malowanie to będziecie wiedzieli dlaczego.

    Mam nadzieję, że kogoś zainspiruję, a moje wskazówki będą pomocne podczas remontu :)

    Uściski,

    Agafia

    A! Zastanawiam się czy macie już dość kuchni?? Na początku tygodnia mogę Was zabrać do mojego zieleniaka lub jeszcze raz do kuchni, tym razem z nową lampą, kupionym barkiem i kilkoma nowymi dodatkami :)

    122 komentarze:

    1. Mnóstwo pracy, ale efekt wart zachodu. Myślę, że ten post przyda się czytelnikom :) I jeszcze raz gratuluję efektu. Pięknie!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bardzo, bardzo dziękuję :) Faktycznie pracy było sporo, cieszę się, że nam wyszło, bo gdyby na końcu okazało się, że nie było warto to pewnie już nigdy nic bym sama nie próbowała robić ;)

        Usuń
    2. Hm...Wszystko teoretycznie dobrze, ale emalia alkidowa, to strata waszego czasu, zżółknie i to prędko, jeszcze w kuchni, to wygląda w tej chwili wow, ale za pół może rok nie będzie już tak ładnie. Ona jest odporna na zarysowania ale nic więcej

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie dobijaj leżącego! :) Efekt piękny, bardzo mi się podoba. Włożyliście mnóstwo czasu w metamorfozę kuchni i mam nadzieję, że jeszcze długo będzie Wam służyć.

        Usuń
      2. Anonimowy, jesteś pewien/ pewna? Wybrałam farbę, którą polecił mi producent znając mój cel. Wydaje mi się, choć po Twoich słowach już nie jestem tak pewna, że powinno być ok. Szczególnie, że w blogosferze jest już kilka osób, które malowały tą farbą swoje meble :) Jak zżółknie to trudno, te meble nie mają nam służyć wiecznie, bo mają już swoje lata, a co się teraz nacieszę to moje ;)

        Usuń
      3. Panno Mysiu, dziękuję :) ucieszy mnie jak nam posłuży przez jeszcze jakiś czas, a jak zżółknie to.... wtedy będę się martwić ;)

        Usuń
      4. Nie zżółkłe tak szybko ale fakt że lepiej trochę dołożyć i poliuretanową zastosować z podkładem.

        Usuń
      5. Szczerze mówiąc nie pomyślałam o tym. Szukając farby do mebli pisałam do kilku producentów, pytałam w kilku miejscach i nikt nie polecił farby poliuretanowej. Poczytałam, faktycznie wydaje się odpowiednia, jednak od malowania mebli minął już prawie rok, nadal wyglądają bardzo dobrze, więc nie żałuję swojej decyzji, bo nie musieliśmy stosować dodatkowo podkładu, bazy, utwardzacza czy lakieru. 😊

        Usuń
      6. Witam, a jaką farba została użyta, mam identyczne meble a efekt po pomalowaniu jest super, też zamierzam to zrobić. :)

        Usuń
      7. Witam, używaliśmy farby Tikkurila Everal Matt 10 i dziś użyłabym tej samej farby, choć kilka osób pisało tutaj, że meble zżółkną. Po prawie dwóch latach nadal wyglądają dobrze. Dziękuję za miłe słowo :)

        Usuń
    3. Super metamorfoza! :) Biała kuchnia to jest to! :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję Aniu :) Też uważam, że biała kuchnia to najlepszy wybór :) Najbardziej rozbawił mnie kuzyn, który był strasznie zdziwiony, że kuchnia może być biała... Myślał, że go wkręcamy, a ta farba to dopiero podkład :))

        Usuń
    4. Pełen profesjonalizm, ja malowałam wałkiem :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Beti, dziękuję :) My część też wałkiem i powiem Ci, że wałek ma jeszcze jedną zaletę, o której nie napisałam wyżej - plecy tak strasznie nie bolą jak przy malowaniu pistoletem podczas którego M. stał wygięty jak paragraf. To głównie przez to domalowywaliśmy resztę mebli wałkiem. a widzę różnicę, ale nasi goście choć próbowali strzelać co było jak malowane - ani raz nie trafili :)

        Usuń
    5. Pamiętam ile mnie pracy kosztowało przemalowanie kuchni, ale masz rację - efekt zadowala i to bardzo! Na pewno rekompensuje ten pot, zmęczenie i masę włożonego czasu :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Częściowo dzięki Tobie się za malowanie kuchennych mebli zabrałam :) Dzięki :*

        Usuń
    6. Rewelacyjna metamorfoza, aż się wierzyć nie chce, że to wciąż te same meble, tylko w nowej odsłonie.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bardzo dziękuję :) Moim rodzicom, a to im wcześniej te meble służyły, też się nie chce wierzyć i pytali czemu nie przemalowałam tych mebli, kiedy oni ich używali.

        Usuń
    7. Świetna zmiana! I bardzo fajny pomysł na post :) Popieram malowanie pistoletem, sama w ten sam sposób przemalowałam kiedyś meble kuchenne :)
      Pozdrawiam sobotnio!
      M.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję :) Jestem w szoku ile osób ma już za sobą takie doświadczenie :)

        Usuń
    8. Podziwiam takich ludzi jak wy bo ja nie miałabym odwagi zabrać się za przemalowywanie mebli ;/ No może jakąś maciupka szafkę nocną to bym pomalowała ale cały zestaw kuchenny to raczej nie.
      Metamorfoza wyszła wspaniale!!! Jestem pod wrażeniem :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję! Kochana, wszystko kwestią motywacji :) Jak sobie przeliczyłam, że pieniądze przeznaczone na kuchnię zostaną na koncie to od razu malowanie wydawało się rozsądnym pomysłem :) Szafki nocne chcę malować w tym tygodniu, a może w przyszłym, bo do pomalowania mam jeszcze stół i sześć krzeseł :) Spodobało mi się przerabianie mebli.

        Usuń
    9. Gratuluję efekt osiągnięty. Nie malowalam tą farbą więc nie wiem. Ja boki malowalam akrylową ale szafki malowala firma. Szafki wytrzymują. Czytałam ze fajnie alkidowa farbą malować np. Wikline która stoi na zewnątrz. Stosuje też natryskowe malowanie, rewelacja . Jesteście zadowoleni to super uczucie . I patrzeć na ten efekt codziennie radość ogromna. Pozdrawiam i sorry za błędy ale piszę z komórki i to ze szpitala.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ali, coś poważnego, że ze szpitala piszesz? Mam nadzieję, że nie, a przy okazji ślicznie dziękuję :) Farba faktycznie ma w opisie, że nadaje się do malowania rzeczy użytkowanych "na zewnątrz". Pewnie jeszcze na czymś ją przetestuję, bo spodobało mi malowanie, choć chyba tylko dzięki satysfakcji, bo podczas pracy nie byłam tak radosna ;)

        Usuń
    10. Odpowiedzi
      1. Dziękuję. Zachwycam się tym efektem codziennie i chyba przez jakiś czas będzie mnie jeszcze bardzo cieszył i ładował akumulatory :)

        Usuń
    11. Metamorfoza przepiękna, też w planach mam malowanie, ale tak jak anonim wyej napisał nie tą farbą, tą farbą malowałam meble w pracowni i niestety po prawie dwóch latach nie jest to śnieżna biel, tak samo jak drzwi drewniane w kuchni bardziej przypominają teraz wanilię, a mam pewność, że akryl nie żółknie, ale nie jest odporny na zarysowania, także ja szukam nadal farby :) Pracy w przemalowanie mebli jest sporo, wiem coś o tym ale efekt zawsze jest wyśmienity Pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dzięki ☺ zastanawiam się jak będzie z kolorem, gdyż kilka osób zwróciło uwagę, że zżółknie. Póki co wierzę, że producent miał rację i będzie dobrze oraz biało 😊
        pozdrawiam

        Usuń
    12. gotować w takiej kuchni to pewnie sama przyjemność :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Gotowanie zawsze jest dla mnie przyjemnością, ale ładne otoczenie pozytywnie nastraja 😊

        Usuń
    13. This is the precise weblog for anybody who needs to seek out out about this topic. You notice so much its almost arduous to argue with you. You positively put a brand new spin on a subject that's been written about for years. Nice stuff, simply nice!

      OdpowiedzUsuń
    14. Świetna metamorfoza kuchni , dużo pracy ale efekt niesamowity :) Ściski i do miłego zapraszam także do mnie http://misschic82.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    15. wow wow wow - efekt niesamowity.
      swietnie to przerobiliscie!!!
      gratuluje!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję :* Te trzy "wow" to wielki komplement :)*

        Usuń
    16. Tak to rewelacyjny pomysł !!! Moje meble kuchenne też przemalowaliśmy na kremowy kolor taki jak chciała i jestem mega zadowolona !!! Twoje również wyglądają ekstra !!! Pozdrawiam !

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję, gratuluję i pozdrawiam :)

        Usuń
    17. Efekt jest piękny, wyglądają dużo lepiej. Świetny pomysł na odświeżenie i mebli i wnętrza. Zamiast kupować nowe można włożyć trochę pracy. Też nad tym pomyślę jak znudzą mi się moje meble, dzięki za rady :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie ma za co - będę szczęśliwa wiedząc, że komuś się przydały :) Część rzeczy pewnie dość oczywista, ale łatwo o nich zapomnieć, dlatego spisałam wszystko punkt za punktem. pozdrawiam i dziękuję :)

        Usuń
    18. That's an awesome dude you people have done. But don't you think that takes the wooden effect away now?
      Well I too provide people with some daily facts at my blog : lifestyle-facts.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    19. Super to wygląda. Osobiście chyba nie odważyłabym się na białe meble z powodu łatwości ich ubrudzenia:-)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję :) Wychodzę z założenia, że wszystkie meble brudzą się tak samo, jednak na białych brud widać wcześniej, ale to też bardziej motywuje do regularnego sprzątania :)

        Usuń
    20. Po co kupować nowe meble jak można samemu zmienić całkowicie kolorystykę pomieszczenia. Super !

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Czasem jednak coś kupić trzeba :) Ale te meble są naprawdę dobre jakości, więc żal byłoby je wyrzucić :)

        Usuń
    21. Ale ładnie to wygląda. O wiele ładniej niż wcześniej. Naprawdę cudownie.
      www.twimmi.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję! Mnie zmiana nadal cieszy, choć minęło już kilka miesięcy :)

        Usuń
    22. Odpowiedzi
      1. Bardzo dziękuję za słowa uznania :)

        Usuń
    23. Gratuluję metamorfozy. Jestem przekonany, że stare-nowe meble kuchenne sprawiły Ci radość niczym po zakupie nowych mebli do kuchni i cieszysz się nimi po dziś dzień. :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Oj tak, cały czas cieszę się, a właściwie cieszymy, z metamorfozy! Dziękuję!

        Usuń
    24. suuper, właśnie zamierzamy malować ściany w kuchni, ale kusi mnie tez pomalowanie szafek, które mają ponad 20 lat.
      A jakiej farby używaliscie? są jakieś specjalne? dziękuję :) pozdrawiam
      Aga

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Szczerze polecam. To najtańszy sposób na odnowienie kuchni. Nasze meble też już trochę miały....
        Używaliśmy farby Tikkurila Everal Mat 10 i drugi raz też bym jej użyła - mebli używamy od kilku miesięcy, regularnie w nie tłuczemy garnkami i innymi naczyniami, a mimo to nie mają zarysowań. Dobrze się je zmywa, farba nie zmienia koloru.

        Usuń
      2. super. Mąż już poinformowany:) od poniedziałku ruszamy :)

        Usuń
    25. Super efekt! Ja planuje taka rewolucje u siebie w tym tyg:) a powiedz mi plytki tez malowalas??

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję. Płytek nie malowałam, ale wejdź na bloga kolorowe marzenia Ali - ona malowała nie tylko meble, ale też płytki.

        Usuń
      2. Ok dzieki��

        Usuń
    26. a mogłabyś w przybliżeniu napisać ile wyniosło was podrasowanie kuchni...płytki,blat,podłoga,pistolet natryskowy itd, dzieki

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Izabela, podaj mi proszę swojego maila lub prześlij maila do mnie ☺

        Usuń
    27. Efekt jest niesamowity. Gdybym nie widziała zdjęcia sprzed przemiany to na 100 % powiedziała bym że to meble z ikei:)

      OdpowiedzUsuń
    28. Efekt jest niesamowity. Gdybym nie widziała zdjęcia sprzed przemiany to na 100 % powiedziała bym że to meble z ikei:)

      OdpowiedzUsuń
    29. Efekt końcowy naprawde zaskakujący. Na pierwszy rzut oka jak nowe oryginalne meble

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dzięki! Bardzo mnie cieszą takie komentarze :)

        Usuń
    30. warto jest postawić na farbe odporna na wode np śniezka kuchnia łazienka z czasteczkami srebra

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Tak też zrobiliśmy, choć akurat nie Śnieżki używaliśmy :)

        Usuń
    31. Efekt powalający.Też do malowania mebli zawsze używam farby alkidowej (w moim przypadku ze śnieżki) Pomalowałam konsolk,szafkę, nocną półki kuchenne i wiele innych.I proszę nie słuchaj co niektórych znawców tematu bo ta farba nie żółknie.Wiem bo najstarszy pomalowany nią mebel stoi u mnie już dwa lata i nic.A do tego jeszcze jest całkowicie odporna na wszelkie zarysowaniai odpryski.Pozdrawiam serdecznie.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję :) Ta odporność na zarysowania się przydaje :) A żółknąć, faktycznie nie żółknie. Pół roku, a meble jak nówki :)

        Usuń
    32. Wspaniały efekt :) weszlam przypadkiem bo szukałam wskazówek jak pomalować od czego zacząć - meble u córki W pokoju. Świetnie opisane ,dziękuję :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję :) Cieszę się, że moje doświadczenie może się komuś przydać :) Życzę powodzenia!

        Usuń
    33. Kuchnia wygląda genialnie! Właśnie zaczęłam zbierać / zamawiać wszsytko co jest mi potrzebne do odnowienia mojej kuchni. Zdradź proszę jakiej wielkości są Twoje płytki, wczoraj oglądałam metro 15 x 7,5 ale wydają mi się jakieś malutkie, Twoje to 10 x 20? ;/ Jak się sprawuje farba którą pomalowałaś meble? doczytałam w komentarzach że żółknie a że post jest z czerwca to już powinna zzółkąć :D
      Pozdrawiam
      Kasia

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję :) Nasze płytki mają 10 x 20 - to Vives Mugat Blanco. Czy farba zżółkła? Strasznie ciężko mi to stwierdzić. Kiedy wchodzę do kuchni nadal widzę białe meble i jak do tej pory wszyscy, którzy do nas przychodzą mówią coś w stylu "jaka ładna, biała kuchnia". Nikt nie oskarżył mebli o bycie waniliowymi czy beżowymi. Wiem, że nie jestem jedyną blogerką, która malowała meble tą farbą i pozostałe też się na razie nie skarżą, ale być może trochę zżółkły tylko raczej nie ma do czego tego odnieść. Na Instagramie powinno być jakieś ujęcie kuchni z ostatniego czasu, może tam będzie widać różnicę :) Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam :)
        pozdrawiam!

        Usuń
      2. Bardzo mi pomogłaś! Dziękuje :)

        Usuń
    34. Właśnie zamierzamy przemalować drewniane meble w kuchni. Fajny wpis napewno sie przyda :) Jakies inne cenne uwagi oprócz tych w tekscie ?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Myślę, że zawarłam w tekście wszystko na co wpadłam 😊 powodzenia!

        Usuń
    35. Uwielbiam takie metamorfozy! Szczególnie gdy efekt jest tak zachwycający jak w tym przypadku. Żałuję, że pozbyłam się starych mebli przy przeprowadzce :(

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję! Hehe, ja żałuję, że nie mam starego segmentu babci... Wyczarowałabym z niego kilka nowych rzeczy :)

        Usuń
    36. Bardzo dobry efekt, super metamorfoza. Mam pytanie czy z perspektywy czasu farba nie żółknie?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję! Sporo osób przestrzegało mnie właśnie przed tym, że farba zżółknie i to w kilka miesięcy. Po roku meble są białe. Nie wiem czy tak samo białe jak rok temu, może kolor trochę się zmienił, ale moim zdaniem różnica jest niedostrzegalna :) Gdybym miała jeszcze raz podjąć tą samą decyzję to nie zmieniłabym jej.

        Usuń
      2. Na moim Instagramie https://www.instagram.com/agafiaart/ jest kilka aktualnych zdjęć z kuchni :)

        Usuń
    37. Witam metamorfoza świetna też o takiej maże .Zdradzi mi pani jak wychodzi taki kosztorys i jakiego pistoletu Pani używa tyle jest ich na rynku proszę w skrócie napisać do mnie i koniecznie jakiego pistoletu Pani używa .oto mój email babuszka22@gmail.com

      OdpowiedzUsuń
    38. Witam śliczna zmiana sama mam ochotę na taką metamorfozę :), mam pytanie czy pryskający tłuszcz w kuchni daje się łatwo zmyć? jakich Pani używa środków? i czy nie schodzi z farbą?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję 😊 tłuszcz zmywa się bez problemu, a farba pozostała nienaruszona nawet na szafce bezpośrednio sąsiadującej z płytą. Do mycia najczęściej używam "mokrych chusteczek do kuchni".

        Usuń
    39. Witam. Piękna przemiana. Jakiego pistoletu Pani użyła? Proszę o wiadomość asiunia1230@op.pl

      OdpowiedzUsuń
    40. A te kafelki? Jak wyglądała ich metamorfoza? Razem tworzy to spójną całość :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Magda, kafelki skuliśmy i położyliśmy nowe :) Dzięki :))

        Usuń
    41. Teraz będzie trzeba nieco częściej czyścić, ale białe meble kuchenne są piękne.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Tak i nie :) Bo meble brudzą się tak samo, tylko, że szybciej zauważamy brud :)

        Usuń
    42. Kuchnia świetna, zainspirowana Waszą metamorfozą odnawiam swoją kuchnie :) Proszę mi tylko podpowiedzieć gdzie kupowaliście blat? :)

      Pozdrawiam serdecznie

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję! Bardzo się cieszę, że moja praca jest inspiracją dla kolejnych osób. Blat kupiliśmy w lokalnej hurtowni Kornix w Wejherowie.

        Usuń
    43. Genialnie to wygląda, ja właśnie mam zamiar reaktywować stare meble po dziadkach, które są jeszcze w dobrym stanie, ale niestety kolorystyka rodem z lat 80-tych :) dzięki za cenne wskazówki :)

      OdpowiedzUsuń
    44. A co z blatem? Można go też malować ?

      OdpowiedzUsuń
    45. A co z blatem? Można go też malować ?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie polecam. Blat jest miejscem, na którym przygotowujemy jedzenie, ciągle przesuwamy po nim różne rzeczy, myślę, że nie wytrzymałby takiej próby. Szybko by się zniszczył.

        Usuń
    46. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      OdpowiedzUsuń
    47. A czym malowaliście uchwyty szafek (narzędzie + farba)? Piękna metamorfoza, zmotywowałaś mnie do wprowadzenia zmian w mojej kuchni ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję! :) Mnie takie komentarze motywują do dalszego działania w mieszkaniu.
        Uchwyty wymieniliśmy na nowe tzn. zakupiliśmy nowe, ale w tym samym kolorze co poprzednie (czarnych nie było) i w miejscu zakupu nam je pomalowali metodą proszkową.
        Pozdrawiam!

        Usuń
    48. szafki wyglądają obłędnie. Cieszy mnie że trafiłam na tą stronę bo właśnie myślę nad przemalowaniem szafek na biało. Martwi mnie jednak fakt że będę musiała włożyć w to trochę więcej pracy bo nie dość że aktualnie meble są lakierowane na wysoki połysk to jeszcze w czerwonym kolorze... sama się zastanawiam gdzie miałam głowe jak je zamawiałan :/

      OdpowiedzUsuń
    49. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      OdpowiedzUsuń
    50. Piękne! Bardzo lubię takie pomysłowe projekty! Zauważyłam, że ludzie zamiast coś odnowić/odmalować po prostu wyrzucają rzeczy i od razu kupują nowe, a widać po Twoim projekcie nie warto! kuchnia wygląda wspaniale!

      OdpowiedzUsuń
    51. Witam serdecznie,
      a czy jest jakaś różnica w strukturze, malując wałkiem a pistoletem? Przymierzam się do renowacji mojej kuchni :-) Aaa i ewentualnie jaki wałek (drobne włosie czy gąbka i jaka)? Pozdrawiam! A Wasza kuchnia piękna!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Witam,
        przepraszam, ale przegapiłam ten komentarz. Nie ma różnicy w strukturze, a wałka używałam z pianki poliestrowej jeśli dobrze pamiętam. Pozdrawiam i dziękuję :)

        Usuń
    52. Zmiana jak najbardziej na +. Takie meble z nowym życiem to wspaniała rzecz.

      OdpowiedzUsuń
    53. I co tam? podobno meble juz zżółkły.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Haha, a kto tak mówi? :) Może minimalnie, ale raczej nie jest to zmiana widoczna tak od razu. Za to stół w pokoju malowaliśmy inną farbą, efekt nam się nie podobał, więc poprawiliśmy tą samą, którą odnawialiśmy meble kuchenne. Z lenistwa nie przemalowaliśmy dodatkowego blatu i teraz wiemy co to znaczy jak farba żółknie. W kuchni zdecydowanie tego nie ma.

        Usuń
    54. Witam!
      Efekt powalający !!
      Zdradź proszę, ile litrów farby trzeba zużyć do kilkakrotnego pomalowania takiej kuchni?
      Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bardzo bym chciała, ale niestety nie pamiętam :( Za kilka dni pojawi się nowy post z Waszymi najczęstszymi pytaniami odnośnie kuchni, przekopię maile, może tam komuś napisałam ile farby zużyłam. Zapraszam w przyszłym tygodniu :)

        Usuń
      2. zużyliśmy 5 puszek o pojemności 0,7l.

        Usuń
    55. Witam, efekt jest świetny. Ja też biorę się za robotę, już mnie nosi i muszę coś zmienić. Napisz proszę jakiej dokładnie farby użyłaś, dziękuję.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Witam, dziękuję. Choć mnóstwo osób już to pisało to zawsze się cieszę z nowego, pozytywnego odzewu :) Używałam farby Tikkurila Everal Mat 10. Po prawie dwóch latach meble dalej dobrze wyglądają. Gdybym malowała dziś wybrałabym tak samo. Choć straszą mnie, że meble zżółkną :)

        Usuń
    56. Witam, proszę o info czy użyłaś farby Tikurilla Evetal samej bazy A w kolorze bieli czy dodawany był dodatkowy kolor z mieszalnika?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Używałam samej bazy w kolorze bieli.

        Usuń
    57. Niesamowity efekt! Mam zamiar również pomalować szafki i zastanawiam się nad metodą. Jakiej firmy mieliście pistolet? Bo zastanawiam się nad zakupem.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję :) Kupiliśmy firmy Stayer, nie robiliśmy rozeznania, wzięliśmy ten bo cena wydawała się rozsądna.

        Usuń
    58. Świetny wpis, nie stać mnie na nowe meble w kuchni, ale po Twoim wpisie stwierdziłam że nie potrzebuję nowych.Dam starym nowe życie.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Życzę powodzenia i trzymam kciuki. Cieszę się, że zainspirowałam :)

        Usuń

    Dziękuję! Każde Wasze słowo bardzo mnie cieszy i jest ogromną motywacją do dalszego pisania.

    podobne posty