10/28/2016

O mnie

Kim jestem?

Mam na imię Agnieszka.
Jestem żoną świetnego faceta - pierwszej (wtedy platonicznej!) miłości z LO. Męża nie będę tu wychwalać, bo jeszcze mi go któraś ukradnie!
Jestem mamą najsłodszej istoty. Kocha mnie najmocniej na świecie, bo wczesnym rankiem 25 września (skończył 5 miesięcy) usłyszałam "mamamamamama"
Jestem córką najlepszych ludzi na świecie. Mama to bogini domowego ogniska, tata furiat z największym sercem na świecie. Zawdzięczam im wszystko i zawsze, kiedy myślę o dzieciństwie jakie mi zapewnili to robi mi się ciepło na sercu. Chciałabym żeby JJ kiedyś myślał tak o mnie.
Jestem przyjaciółką. Myślę, że dobrą.
Jestem chemikiem, technologiem. Lubię swój zawód i uwielbiam fakt, że Dziadek był dumny z faktu, że skończyłam technologię chemiczna na PG.

Jaka jestem?

Prawie zawsze szeroko uśmiechnięta, choć bywam impulsywna. Staram się kontrolować swoje emocje, bo niestety (za bardzo) przejmuję się tym co myślą inni. Kiedy ktoś zajdzie mi za skórę (ale tak naprawdę zajdzie) to nie przebieram w słowach. Jestem typowym Skorpionem, kocham na zabój, straszna ze mnie zazdrośnica, a do tego pamiętliwa. Jakby było mało jestem niepoprawną romantyczką, którą wzruszają wszystkie romantyczne filmy. Ba! Mnie wzrusza połowa reklam telewizyjnych, szczególnie świąteczne Allegro, Ikea i Tymbark z 2015. Kiedy byłam mała chciałam zostać detektywem i choć pracuję jako technolog w firmie kosmetycznej to mam w sobie szczyptę szpiega - koleżanki mówią na mnie Sherlock.

Co kocham robić?

Kocham żyć i kocham swoje życie. Uwielbiam coś tworzyć, mam wielkie napady kreatywności, dlatego przy pomocy męża wiję nasze gniazdo, o czym możecie poczytać na blogu. Bawię się decoupage'em, robię kartki, a i inne techniki rękodzielnicze nie są mi obce. Mam też zapędy na cukiernika, dlatego cieszę się z wiernych przyjaciół, którzy pomagają mi zjadać upieczone kalorie.

Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, zobaczyć co dzieje się w moim życiu - zapraszam! 



2 komentarze:

  1. Zapomniałaś jeszcze napisać,że jesteś gadułą - ale w pozytywnym sensie :) I potwierdzam, że pieczesz najlepsze ciasta na świecie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! Każde Wasze słowo bardzo mnie cieszy i jest ogromną motywacją do dalszego pisania.

podobne posty