2/12/2018

Metamorfoza przedpokoju - przed i po.

Metamorfoza przedpokoju - przed i po.
Kocham zmiany w domu, ale do tych większych potrzebuję kopa. W ósmym miesiącu ciąży tak wkurzyłam się na M. (ach te hormony), że na złość sobie, Jemu i całemu światu o 21 podjęłam decyzję, że maluję drzwi na przedpokoju. Przez prawie dwie godziny walczyłam z nimi dzierżąc w dłoni papier ścierny. Skończyłam, umyłam, odtłuściłam itd. Nalałam farbę do kuwety i na to wszystko obudził się Kuba! No szlag mnie powoli trafiał! Ułożyłam go z powrotem do snu i zaczęłam malowanie. Jakie było zdziwienie M., kiedy po 1 wszedł do domu i zastał mnie tańczącą na przedpokoju z wałkiem... Godzinę później, kładąc się do łóżka byłam wycieńczona, wkurzona, bolały mnie nogi, ręce, plecy... właściwie wszystko.
Jednak było warto, bo następnego dnia mój cel został osiągnięty! M. pomógł mi dokończyć drzwi i pomalować resztę - szafę, drzwi wejściowe oraz murek. 

metamorfoza

Zmienialiśmy cztery różne powierzchnie: drewno (szafa), okleinę (miodowe drzwi wewnętrzne), cegiełkę dekoracyjną oraz metal (drzwi wejściowe). Tak wyglądał przedpokój przed zmianami:




Jednak po mieszance:

wkurzona ciężarna + kilka puszek farby + dwa wieczory = nowy przedpokój

 

Jak pomalować cegiełkę dekoracyjną?

Podstawą jest dobre wyczyszczenie z kurzu. Nasza "cegiełka" czy też kamień dekoracyjny jest mocno chropowata, dlatego dokładnie ją wyczyściłam używając małej szczotki i odkurzacza, a następnie pomalowałam. To wszystko. Pędzel, wałek - wszystko dobre. Jedyne o czym musicie pamiętać - taka powierzchnia mocno pije farbę i będziecie jej potrzebować trochę więcej.



Jak i czym pomalować drewno oraz okleinę? 

Używaliśmy białej farby Tikkurila Everal Aqua Matt 10 (kup najtaniej). To już n-ty raz jak używaliśmy tej farby. Dlaczego? Wcześniej pomalowaliśmy nią meble kuchenne, stare biurko do mojego domowego biura, heksagony do pokoju dziecięcego, przewijak, a także stół do jadalni i sześć krzeseł. Kuchenne meble będą miały wkrótce trzy lata, nie mają odpysków, przetarć, a to dla mnie najlepsza rekomendacja. Jeden raz "zdradziłam" tą farbę kupując tańszy odpowiednik innej firmy. Malowaliśmy akurat stół do jadalni... Myślałam, że M. zabije mnie za tą prowizoryczną oszczędność. Po malowaniu cała powierzchnia stołu była w bąblach, M. musiał szlifować i malować po raz kolejny, tym razem Tikkurilą. Zapomniał jednak o dodatkowym blacie, który służy do powiększenia stołu. Ten jeden element do dzisiaj jest pomalowany inną farbą i wiecie co?! Chociaż 95% czasu jest schowany pod właściwym blatem i nie pada na niego słońce to jest strasznie żółty. Kiedy pierwszy raz pokazałam Wam metamorfozę kuchni sporo osób napisało mi, że kuchnia już za pół roku będzie bardzo żółta... Jak widać wszystko zależy od jakości farby. 
A jak to zrobić? Nie będę po raz kolejny opisywała tego, co już jest na blogu. Dwa posty powinny odpowiedzieć na wszystkie Wasze pytania i wątpliwości:
Jeśli to nie wyczerpuje Waszych wątpliwości to zostawcie komentarz.


jak odświeżyć wnętrze?

malowanie drzwi

Malowanie drzwi na biało.


Jak przemalować meble na biało?


Jak pomalować drzwi metalowe?


farba (u mnie Tikkurila Everal Aqua Matt 10 w kolorze Y370)
papier ścierny 800-1000
wałek gąbczasty
szmatka (niepozostawiająca kłaczków)
rozpuszczalnik / benzyna ekstrakcyjna

Powierzchnię umyć. 
Przeszlifować drobnoziarnistym papierem ściernym, aby poprawić przyczepność farby. 
Oczyścić bardzo dokładnie zbierając pył.
Odtłuścić czyszcząc powierzchnię szmatką przy użyciu benzyny ekstrakcyjnej lub rozpuszczalnika.
Pomalować powierzchnię, pamiętając o tym, aby wałkiem lub pędzlem malować cały czas w jednym kierunku. Pierwsza warstwa powinna być cienka, druga (i ewentualnie trzecia) może być grubsza, ale farba nie może spływać. Ilość warstw zależy od Was, od tego jak pomalujecie oraz od farby. U nas niektóre powierzchnie malowaliśmy dwa razy, inne trzy.



minty door



miętowe drzwi
Zmotywowani? Podoba Wam się metamorfoza przedpokoju?
To do dzieła! Chwytajcie pędzle w dłonie i zmieniajcie przestrzeń wokół siebie!

Macie jakieś pomieszczenie, które chcielibyście odmienić? A może marzycie o zmianie, ale nie macie pomysłu?

A.

PS: Pamiętacie o innych metamorfozach? Widzieliście? Kliknijcie na zdjęcia.

Kuchnia przed i po - metamorfoza

Biuro przed i po - metamorfoza

Sypialnia przed i po - metamorfoza

2/05/2018

O powrocie z misji na Marsie i wegańskich ciasteczkach owsianych.

O powrocie z misji na Marsie i wegańskich ciasteczkach owsianych.
Pół roku po narodzinach Kuby napisałam post o tym, że dziecko nie zmieniło w radykalny sposób naszego życia. Po prawie dwóch latach nadal tak myślę. Od momentu, kiedy zostaliśmy rodzicami nasze życie wygląda bardzo podobnie. Wyłączając moje życie zawodowe ;)

Nie musieliśmy zrezygnować ze znajomych, hobby, wyjść z domu. Pewnie pisałabym inaczej, gdybym "w życiu przed dzieckiem" każdy weekend spędzała na imprezach w Sopocie, ale to też nie tak, że siedziałam cały czas pod kocem na kanapie.
W ciąży z Kubą obiecałam sobie, że nie zamknę się w domu na rok (lub dłużej). Okazja znalazła się momentalnie. Urodziny przyjaciółki. Kiedy Kuba miał 6 tygodni spędziłam wieczór na imprezie w Sopocie. Oczywiście zerkałam na telefon, pewnie częściej niż mi się wydaje. Ale wspaniale było wyjść, wystroić się, ubrać najwyższe szpilki, pokręcić biodrami i wypić drinka. Pal licho, że był bezalkoholowy. Ale jaki pyszny! Smakował szczęściem. Te kilka godzin wolności pozwoliły mi poczuć się znowu kobietą, a przed północą jechałam do domu stęskniona jakbym wracała z półrocznej misji w Afryce. I może zostałabym dłużej żeby poczuć jak to jest wracać z misji kosmicznej, jednak nie potrafiłam zaprzyjaźnić się z laktatorem.

ciastka dla alergików
ciastka dla dzieci ze skazą białkową

ciasteczka

Tego uczucia zaznałam, kiedy Kuba miał pół roku. Zostawiliśmy Go pierwszy raz na całą noc u rodziców, a sami pojechaliśmy do przyjaciół. Do domu wróciliśmy w środku nocy, co nie było przeszkodą żeby o 7.30 wisieć na domofonie rodziców... Widzieliście film Marsjanin? Tęskniłam jak główny bohater, daję słowo! 

I właśnie to jest kwintesencją zmian w życiu, jakie niosą narodziny dziecka. Dziecko nie zmienia tak bardzo naszego życia jak zmienia nas. Mam zupełnie inne podeście do wielu spraw, inne priorytety, lęki, obawy, radości. Inne myślenie. Jest to stan, którego nie da się wyobrazić, zaplanować czy zrozumieć nie będąc rodzicem. 

Kiedy w nocy zerkam na te moje pociechy, wyglądające najsłodziej na świecie, dziękuję Bogu za to, że są zdrowi i proszę żeby to się nigdy nie zmieniło. Mój największy lęk to choroba: ich, moja lub M. Wiem, że skoczyłabym za nimi w ogień czy do morza, chociaż nie umiem pływać. Uchyliłabym im nieba. Mam nadzieję, że otrę każdą łzę, pocieszę, kiedy będą tego potrzebowali. Zapewnię najwspanialsze dzieciństwo, ale będę też potrafiła przywołać do pionu, kiedy sytuacja będzie tego wymagała. Przyznaję, moje życie kręci się teraz wokół tych dwóch małych Pycików. Wyzwalają we mnie uczucia, których wcześniej nie znałam. Ale jest mi z tym wszystkim wspaniale. Jestem szczęśliwa. 

Szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci... Coś w tym jest. A ponieważ mnie między innymi uszczęśliwia jedzenie to nie może być inaczej w przypadku dzieci.

Niestety trafili mi się alergicy. Kuba wygląda jak mały parchaty po jajkach, czystym mleku krowim i po czymś jeszcze, ale nie wiemy po czym. W związku z alergią od jakiegoś czasu jesteśmy na diecie wykluczającej nabiał. U Tomka też takie podejrzenie, więc dzielę z Kubą jadłospis. Kuchnia wegańska stoi otworem, poszerzamy horyzonty testując nowe przypisy. O ile dania obiadowe nie są wielkim wyzwaniem to cierpię z braku słodyczy. Stąd przepis na szybkie, smaczne i zdrowe ciastka owsiane. Słodkie z dużą ilością bakalii. Niedietetyczne.

Wegańskie ciasteczka owsiane.

Idealne dla dzieci ze skazą białkową.

3 dojrzałe banany
2 szklanki = 280g płatków orkiszowych (lub owsianych)
1/2 szklanki = 125ml mleka roślinnego (może być krowie (wersja niewegańska) lub woda)
1 szklanka posiekanych bakalii:
(u mnie:
garść = 25g orzechów laskowych
30g słonecznika
40g żurawiny
20g rodzynek
20g wiórków kokosowych)
50g = 5 łyżek roztopionego oleju kokosowego (masło w wersji niewegańskiej)
15g = 2 łyżki lnu mielonego
30g = 2 łyżki syropu klonowego (można pominąć lub dać jakiekolwiek inne słodzidło)

Banany rozgnieść widelcem na papkę (lub zblendować). Dodać pozostałe składniki, wymieszać. Kulki wielkości orzechów włoskich rozpłaszczyć na blasze. Piec 25 minut w 180st.C.

ciastka dla dzieci ze skazą białkową

ciastka bez laktozy

ciasteczka

czas na kawę

ciastka owsiane

ciastka bez mąki



bukiet kwiatów



Dobrego tygodnia!
A.