11/06/2014

Kuchenne rozterki.

Witajcie!


Za jakiś czas, w pierwszej połowie przyszłego roku zmieniamy mieszkanie. Przenosimy się do czterech kątów, w których się wychowałam. Nie będziemy szaleć z remontem, w większości pomieszczeń odświeżymy tylko kolor ścian. Jednak czeka nas generalna zmiana kuchni, do której już teraz się przygotowuję.

Mam milion wątpliwości jeśli chodzi o podłogę, ściany, meble, ich kolor i charakter, zlew. Kuchnia, którą już wkrótce będziemy mieli nie jest duża, ale do małych też nie należy, dlatego przeglądam inspiracje i kombinuję.


Na podłodze położyć panele czy płytki?
W jakim kolorze? Na jasnych wszystko jest widoczne, na ciemnych też. Szare wydają się odpowiednie, a z drugiej strony... Przecież nie będę wybierała koloru podłogi żeby było mi wygodnie hodować brud :) Drewniane panele mam obecnie - mają jeden uszczerbek od drewnianej dechy, która spadła na podłogę. Co według Was lepsze?

Źródło: Pinterest.com

Płytki ścienne zrobić tylko nad blatem? Co z resztą ścian? I co z blatem! Drewniany, kamień czy laminowany?

Źródło: Pinterest.com

Źródło: Pinterest.com

Czy zlew ceramiczny, o którym marzę będzie dobrym wyborem? Jak duże jest prawdopodobieństwo, że go uszkodzę? Posiadaczki - jesteście zadowolone?

Biały i równo z blatem (zdjęcie 3) czy poniżej (zdjęcie 4)?

Źródło: Pinterest.com
Źródło: Pinterest.com

Źródło: Pinterest.com

Źródło: Pinterest.com

Ile zrobić szuflad, a ile półek? Jak dużo miejsca przeznaczyć na przechowywanie żywności? Gdzie zrobić miejsce na kolekcję książek kucharskich? Czy robić dużo szafek wiszących?

Źródło: Pinterest.com
Źródło: Pinterest.com
Źródło: Pinterest.com
Źródło: Pinterest.com

Pomalować kawałek ściany farbą tablicową? 

Źródło: Pinterest.com

Te wszystkie pytania (i milion innych) kłębią się w mojej głowie...

Napiszcie proszę co lubicie w swojej kuchni, czego Wam brakuje, a co okazało się zbędnym wydatkiem lub niepraktycznym rozwiązaniem. Będę wdzięczna za wszystkie podpowiedzi :)

Pozdrawiam,
Agafia

PS: Trwa ostatnia doba mojego candy :)

25 komentarzy:

  1. Dużo wyborów przed Tobą, ale jakie to emocjonujące:D Zlewu ceramicznego się nie obawiaj, nie stłuczesz go tak łatwo. Ja czasem stuknę garnkiem i nic mu nie jest. Buziale

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, nie ma sensu uciekać przed marzeniem, bo coś może się obtłuc. Idąc tym torem musiałabym na podłodze położyć linoleum :P

      Usuń
  2. My na ścianie między szafkami planujemy szkło, fragmenty ściany pomalujemy też farbą tablicową, będziemy robić wcześniej, niż Wy, bo najpóźniej na początku nowego roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M. namawia mnie właśnie na szkło :) W tej chwili mamy szkło nad płytą indukcyjną i jestem bardzo zadowolona. Dobrze się myje, ładnie i estetycznie wygląda. Jednak marzą mi się białe płytki... Więc pewnie pójdziemy na jakiś kompromis :)

      Usuń
    2. I czekam na zdjęcia efektów w Waszej kuchni :)

      Usuń
  3. Chciałabym mieć takie dylematy :) wierze ze w końcu będę miała to własne jakiekolwiek mieszkanki i wtedy normalnie będę mogła wszystkie twoje pytania przepisać do swojego bloga :) mimo ze jeszcze nie mam swojego mieszkanka to jednak cały czas urzadzam go w swoich myślach. Decyzje co gdzie i jak są trudne bo zazwyczaj remont robi się na wielkie lat i warto za jakius czas było by być zadowolonym z podjetych decyzji. Informuje nas na bieżąco o postępach remontu. Chętnie wyslucham Twoich wskazowek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kiedyś się uda :) A ja się podzielę się wszystkimi radami, wskazówkami i pomysłami :)

      Usuń
  4. Przede wszystkim nie dać się zmanipulować przy wybieraniu frontów kuchennych ;-). Kuchnię robiliśmy kiedy jeszcze ulegałam zdaniu otoczenia i mam teraz w kolorze drewna i nie lubię jej...teraz bym miała czarne fronty w szafkach dolnych...w sumie łatwo wymienić, bo to ikea...mam jasne płytki na podłodze i sprawdzają się całkiem dobrze...trzeba myć podłogę wydaje mi się, że nie częściej niż przy płytkach ciemnych ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie też pójdę w jasne płytki lub w drewno. A z szafek z IKEI jesteś zadowolona? Obecne meble mamy od stolarza, ale rozważam zakup z Ikei :)

      Usuń
  5. Witaj:) Oj, jak ja dobrze Cię rozumiem w tych dylematach... :) póki co maja miejsce w mojej głowie, bo czas na remont kuchni odkładamy i odkładamy z przyczyn różnych. Też myślałam na zlewem ceramicznym, ale również mam wątpliwości...i chyba jednak pozostanę na tych bardziej praktycznych, zabudowanych. Podłoga koniecznie drewniana:) z moich rozważań wynika, że co jak co, ale drewniana podłoga po prostu jest najlepsza:))) bo np płytki, mimo swojej łatwości w utrzymaniu czystości, są zimne (chyba że podłoga by była podgrzewana, to co innego, ale ja u siebie nie mam takiej możliwości) po drugie gdy coś spadnie na płytkę, przeważnie ulega uszkodzeniu lub całkowitemu rozbiciu - drewno jest delikatne plastyczne, po trzecie drewno daje przyjemne efekty nie tylko wizualne ale i odczuwalne (energetyczne)...no i można sobie pomalować na dowolny kolor, jak komuś struktura słoi się znudzi:)
    Półeczki są bardzo przydatne, w obecnej kuchni widzę, że mam ich za mało, bo lubię mieć rzeczy których często używam pod ręką, by nie trzeba było co chwilę otwierać szaf czy szuflad, chociaż jeśli chodzi o szuflady, to wydają mi się bardziej przydatne niż szafki, pewnie w przyszłości tak właśnie zrobię:) bo mogą być i głębokie i płytkie, i szerokie i wąskie:) no i wygodne - nie trzeba sięgać na kolanach gdzieś tam głęboko do szafkowych zakamarków:))
    ..obecnie mam marzenie posiadania w kuchni pieca kaflowego...ale to nie każdemu się podoba;) Jestem zdania, że gotowanie, chociażby od czasu do czasu na żywym ogniu (a nie na nowoczesnych indukcyjnych kuchniach!) nie dość że dorzuca nam do pożywienia prawdziwej energii, to jeszcze w smakach takiego jedzonka można poczuć to, co najlepsze:) ..w przeciwieństwie do gotowania na elektrycznych płytach...które, mówiąc krótko - zabija jedzenie...ale to temat - rzeka;) i dla niektórych nawet nie temat (a śmieszny żart). A jak juz przy jedzeniu jesteśmy - w życiu nie postawiłabym w kuchni mikrofalówki!!!

    Jak na razie tyle w sprawie urządzania kuchni na daną chwilę do mnie przyszło:)
    Serdecznie pozdrawiam i życzę samych przyjemności w aranżowaniu swojego nowego Miejsca:)
    Kamila:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ogrom rad i pomysłów :) Ja jednak zaryzykuję ze zlewem ceramicznym :) Piec kaflowy - super! Niestety u mnie na taki piec nie ma miejsca :) Na pewno smak jest inny, ale ja na indukcję nie narzekam i nie widzę różnicy pomiędzy indukcją a gazem, a nie zadowala mnie byle jaka kuchnia :) Mikrofalówki też nie mam i nie zamierzam posiadać :) pozdrawiam!

      Usuń
  6. He he :) ja Ci jeszcze nie podpowiem. Ale jak już będziesz wszystko wiedziała to z chęcią skorzystam z Twoich rad i doświadczeń :)
    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu :) to pewnie nie ostatni post w tej tematyce, a i gotowym efektem się podzielę :)

      Usuń
  7. no to powodzenia ;) ja wybralabym ceramiczny ten z 4 zdjecia , sama mam inny granitowy jestem srednio z niego zadowolona , na pewno teraz zrobiłabym kawalek sciany z farbą tablicową i szafki górne wiecej ,na podłodze mam płytki i nie załuję w dwóch kolorach jasne i ciemne , jak na razie dobrze sie sprawuja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawałek ściany z farbą tablicową to chyba jeszcze możliwe do zmiany, prawda? No chyba, że masz płytki :) Dziękuję za cenne wskazówki, wszystko zanotowałam :)

      Usuń
  8. 1. Podłoga z kafli - są zimne, ale ciepłe kapciuszki uratują nasze stopy a śliska i gładka powierzchnia kafelek ułatwi nam sprzątanie.
    2. Zlew równo z blatem wygląda estetyczniej i ładniej - jestem pedantką i perfekcjionistką, zlew poniżej blatu wydawałby mi się źle dobrany, nierówno położony i doprowadzałby mnie do szału.
    3. Książki kucharskie osobiście postawię na półeczce nad stołem.
    4. Im więcej szafek wiszących i stojących, im większa ilość szuflad tym lepiej, ponieważ to dodatkowa przestrzeń na estetyczne pochowanie kuchennych rupieci.
    5. Ciemna podłoga później się zabrudzi, a farba zmywalna ułatwi nam życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zlew równo z blatem - zdecydowanie :) Siedzę z projektem i upycham szufladki, w obecnej kuchni z nich jestem najbardziej zadowolona, więc nie ma sensu tego zmieniać :) Tylko nadal nie wiem co z książami - mam ich tak dużo, że półka musiałaby być mosiężna ;)

      Usuń
  9. Ja na szczęście remont kuchni od kilku miesięcy mam już za sobą :) Zlew ceramiczny tak łatwo się nie uszkodzi, no chyba, że na prawdę walić w niego czymś ciężkim. Ładniej wygląda równo z blatem niż poniżej, ale to moje odczucie. Ja mieszkałam już w kilku mieszkaniach, gdzie na ścianie była i lamperia (be) i korek (nawet w miarę) i zwykła farba. A teraz dla odmiany zaszalałam i położyłam na części ściany kafle, a na części tapetę i wygląda super :) Kafle na podłodze poprzednio miałam w takim wzorze, że nie było widać brudu, tylko że często się wtedy zastanawiałam czy to jeszcze wzór kafla, czy to już śmieć. Teraz mama jasne kafle i uważam że dobrego wyboru dokonałam. To, że brudu na ciemnych kaflach nie widać, nie oznacza, że go tam nie ma. Więc i tak i tak trzeba posprzątać. A co do szafek, to wiszące owszem, tylko nie za wysokie, bo ciężko się później skacze po krzesłach żeby coś sięgnąć :) Natomiast ja uwielbiam szuflady, w swojej kuchni (mimo że malutkiej) mam ich kilkanaście sztuk. Dla mnie to jest wygoda, nie muszę się schylać albo klękać na kolanach, żeby sięgnąć coś z tyłu dolnej szafki. Ja wysuwam szufladę i mam wszystko na wyciągnięcie ręki :) A na przepisu to można sobie powiesić jakąś fajną półeczkę gdzie będą ładnie wyeksponowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda - czy ciemna czy jasna podłoga - brudzi się tak samo tylko wygląda inaczej :) Zlew umieścimy tak jak sugerujesz - równo z blatem i już postanowiłam, że będzie ceramiczny :) Szuflady też uwielbiam, faktycznie są praktyczniejsze, dlatego teraz wciskam je w projekt :)

      Dziękuję za wszystkie rady :* pozdrawiam :)

      Usuń
  10. ja niedawno bylam na tym samym etapie - juz niedlugo efekt pokaze na blogu. w naszej kuchni mamy drewniana podloge - taka jak w calym mieszkaniu (oprocz lazienki gdzie jest gres). Przy otwrtek kuchni na salon swietnie to wyglada i oceipla wnetrze.

    jesli chodzi o szafki wiszace - to mamy je do samego sufitu (sufit na 3,1) nie zzalujemy, w najwyzszych trzymamy rzeczy ktore rzadko sa w uzyciu. szuflady sie przydaja, wiec nie oszczedzaj na nich. Myslalas o poleczce na wina;-)

    o farpie tablicowej tez myslalam, ale w koncu nie zrobilam. aczkolwiek pomalowac zawsze mozna nie? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - tablicowej zawsze można użyć :) Mam w kuchni mnóstwo gadżetów, więc wysokie szafki na pewno byłyby praktyczne :) Półeczka na wina będzie na pewno, zawędruje z nami z obecnego mieszkania :) Choć istnieje opcja, że postawimy ją w salonie :) dziękuję za pomoc :)

      Usuń
  11. Oj chyba za bardzo nie mogę powiedzieć co lubię w swojej kuchni i jakie rozwiązania, ponieważ jeszcze takiej tylko swojej kuchni nie mam... Jedną rzeczą, która bardzo mi się podoba to jasne meble. Przemalowałam stare ciemne meble na kremowy kolor i jestem tą zmianą oczarowana. Jestem pewna, że w swojej przyszłej kuchni też będę miała jasne meble :) Brakuje mi na pewno półek wiszących, na których mogłabym coś postawić czy wyeksponować. Jednak tego zmienić nie mogę, nie mogę zbytnio ingerować w jej wygląd... Na pewno pomalowałabym sobie kawałek ściany farbą tablicową - super pomysł :)
    Powodzenia w takim razie w realizacji wszystkich Twoich planów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) Ja też jestem za jasną kuchnią :) Zdecydowanie lżej, ładniej i przestronniej wygląda niż nawet sporych rozmiarów, ale ciemna :)
      pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Kuchnia jest ciężka do aranżacji, gorsza jest tylko łazienka, ale i tak rozumiem wszelkie niepewności. A gdy jest to duża przestrzeń do zagospodarowania, to już tym bardziej ciężko z doborem czegokolwiek. Takie życie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! Każde Wasze słowo bardzo mnie cieszy i jest ogromną motywacją do dalszego pisania.

podobne posty