Dopadła mnie wczoraj ochota zrobienia czegoś pod dyktando... I znalazłam wyzwanie Scrapińca. Mała być kartka, jednak w ręce napatoczył się album (reklamówka maybelline) i stwierdziłam, że spróbuję go przerobić zamiast wyrzucać. Chyba było warto - choćby dla samej zabawy.
Papiery z Galerii Papieru (nareszcie spróbowałam połączenia dwóch wzorzystych!), za szybką koraliki i złote mikrokulki. Różowa obręcz (do zauważenia na zdjęciach niżej) ma połysk - pokryta glossy.
Udanej niedzieli!


