1/02/2016

Żegnaj 2015, witaj 2016!

Dzień dobry w 2016 roku!

2015 bardzo dużo zmienił w naszym życiu i podsumowując go krótko stwierdzam, że był dobrym rokiem, choć zdecydowanie się tak nie zapowiadał. Końcówka 2014 roku dała nam nieźle popalić i w średnich, a nawet kiepskich nastrojach rozpoczęliśmy styczeń. Pierwsze miesiące były średnie, ale skoro jest źle to potem może być tylko lepiej i na to czekaliśmy! Cierpliwość jak się po raz kolejny okazało popłaca - rok skończyliśmy szczęśliwi jak chyba nigdy w życiu.


Około maja nasza passa się odwróciła. Zmieniliśmy mieszkanie i rzuciliśmy się w wir pracy. Pokazywałam Wam do tej pory jedynie kuchnię, którą przyjęliście z ochami, achami i ogólnym entuzjazmem. Kuchnię robiliśmy sami tzn. sami pomalowaliśmy poprzednie, drewniane meble, wymieniliśmy blat, a na ścianach i podłodze położyliśmy nowe płytki. Efekt przerósł nasze oczekiwania, a ciepłe słowa Wasze, przyjaciół i rodziny nasz samozachwyt tylko wzmogły.




Sierpień okazał się być miesiącem przełomowym w naszym życiu - dowiedzieliśmy się, że w 2016 roku zostaniemy rodzicami. Radość połączyła się z sennością, dlatego pierwszy trymestr przewegetowałam sypiając 12 godzin na dobę, 8 spędzając w pracy, 2 na dojazdach a pozostałe dwie żyłam tzn. jadłam, żeby żyć ;) Na blogowanie, na czytanie Waszych blogów czy nawet na majsterkowanie nie miałam już czasu. Na szczęście z początkiem drugiego trymestru jak za dotknięciem różdżki wróciły mi siły i zaczęłam działać. Nasz dom jest coraz przytulniejszy, pojawiło się sporo nowych elementów a tym samym bardzo dużo materiału na bloga.

Ciężko mi jednak usiąść do komputera, za to regularnie pojawiam się na Instagramie i stamtąd pochodzą dzisiejsze zdjęcia.

Potomek to u nas temat główny i chyba nikt się temu nie dziwi. To jednak spora zmiana w życiu, ale na razie nie szalejemy... Z okazji 20 tygodnia poszliśmy na pierwsze zakupy i kupiliśmy zestaw widoczny na zdjęciu. Od tego czasu minął równo miesiąc, dlatego zaczynamy rozglądać się za wózkiem, wyposażeniem pokoju i pozostałymi wielkogabarytowymi zakupami. Tylko ten wielki wybór mnie przeraża!!! Milion modeli na rynku i jak być mądrym??




Jakiś czas temu pokazywałam Wam stół, który dostaliśmy od rodziców. Nie pasował nam kolorystycznie do salonu, dlatego M. po raz kolejny chwycił za szlifierkę i farbę. Trochę to trwało, ale 31 grudnia, kiedy wróciłam z badania krwi czekała na mnie niespodzianka - gotowy stół i krzesła!







Poniższe zdjęcie to chyba najszerszy kadr naszego salonu jaki pojawił się na Instagramie. To też zwiastun kolejnego, już napisanego posta.















A teraz zabieram się za planowanie 2016 roku. Nie mam żadnych postanowień, nie zamierzam się odchudzać, nie rzucam palenia, bo nie palę i nie paliłam. Nie rezygnuję z alkoholu, bo odstawiłam go już dawno temu. Chcę jednak intensywnie działać, skończyć nasze mieszkanie żeby każdy kąt mówił, że mieszkają w nim szczęśliwi ludzie.


I tego też Wam życzę - żebyście byli szczęśliwi i zdrowi. Odnajdywali radość w każdej chwili, nie przejmowali się niepowodzeniami tylko z podniesioną głową szli dalej i walczyli o swoje szczęście. Uśmiechajcie się dużo, jedzcie smacznie, nie rezygnujcie z przyjemności. Niech 2016 będzie dobrym rokiem!

A Wy jakie macie plany na 2016 rok? 
Zrobiliście listę postanowień?
Czekacie na jakieś wyjątkowe wydarzenia?


Noworoczne uściski,
Agafia

15 komentarzy:

  1. Ja Cię tak bardzo przepraszam. Chciałam zachwycać się ubrankami dla maluszka i mężowym stołem... Ale zobaczyłam torty i straciłam rozum. Zgłodniałam...! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że moje zdjęcia wyglądają apetycznie :) Szkoda, że nie mogą karmić...

      Usuń
  2. :-) kilka dni temu opublikowałam post o identycznym tytule haha
    Wspaniały 2015 ale życzę aby 2016 był pełen szczęścia i śmiechu potomka
    Lista postanowień zrobiona teraz do dzieła
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś już nie dam rady, ale jutro wpadnę do Ciebie :) Dziękuję za życzenia, mam wielką nadzieję, że się ziszczą :) Uściski!

      Usuń
  3. Już widać, że szczęśliwi ludzie tu mieszkają! Przepięknie! No i cudowny czas przed Wami! Pomyślności Wam życzę, bo szczęście już macie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* Wiesz o czym mówisz :) Dziękuję!

      Usuń
  4. Uśmiecham się na myśl, że jesteś szczęśliwa. Oby wszystko tak dalej. Mój rok 2015 też był dobry:-) Wszystkiego najlepszego w 2016, wytrwałości zdrowia i szczęścia :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocno trzymam kciuki żeby Twój 2016 był więcej niż dobry :) I dziękuję :*

      Usuń
  5. Uśmiecham się na myśl, że jesteś szczęśliwa. Oby wszystko tak dalej. Mój rok 2015 też był dobry:-) Wszystkiego najlepszego w 2016, wytrwałości zdrowia i szczęścia :-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, to jasne, że widać jacy szczęsliwi ludzie mogą mieszkać w tym domu :) Jest cudownie, widać, że włożyłaś całe serce w jego wykańczanie :) Zdecydowanie rok 2015 był dla Was udany, a życzę aby 2016 był jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dziękuję za te miłe słowa :)

      Usuń
  7. Wszystkiego dobrego w tym Nowym Roku, wielu radości, spełnienia marzeń ale przede wszystkim zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Agnieszka, gratuluję z całego serca! To, co Cię czeka, to początek najwspanialszej przygody w życiu. A te przygotowania na nadejście maluszka... Ach, cudownie. Jeśli chodzi o wózek, to ja z ręką na sercu polecam Emmaljungę. Kupiliśmy używaną na Allegro za 700 zł, bo nowa to około 3000 zł. Najlepszy wózek na świecie, jedyny, który znam, który można prowadzić jedną ręką w niemal wszystkich okolicznościach. Rozważ tę opcję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hehe widzę, że podobnie przechodziłaś ciąże :P Ale tak jak mówisz musi być czasem źle żeby potem było dobrze :) Świętne zmiany, również jestem zachwycona ogromem pracy jaką włożyliście w kuchnię i efektem końcowym! Życzę aby wszystkie tegoroczne plany się ziściły, no i szybkiego, bezbolesnego rozpakowania ;) Buziaki! Lu

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne zdjęcia :) I jakie wypieki cudne :) do pozazdroszczenia !Juz widzę ile serca jest włożone w stół na pewno będzie się dobrze spisywał !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! Każde Wasze słowo bardzo mnie cieszy i jest ogromną motywacją do dalszego pisania.

podobne posty