7/14/2017

Jak poprawić sobie humor?

Jak poprawić sobie humor?
Są takie dni, że kobiecie jest smutno. Bo pryszcz, bo mąż nie zauważył nowej fryzury, bo ulubione spodnie są za ciasne, bo okres, bo waga skoczyła. Albo bo tak. I już. Ja wczoraj miałam taki dzień. Sprzedaliśmy samochód. Płakałam. Jak bóbr. Chyba przez gonadotropinę kosmówkową, bo ciężko mi uwierzyć, że tak normalnie, bez ciąży, też płakałabym za samochodem. A co pomaga na stan rozryczenia i doła z błahego powodu (w końcu z wyboru sprzedaliśmy samochód, nikt nam go nie gwizdnął sprzed domu, kiedy spaliśmy)? Jak poprawić sobie humor?


Sposób na doła / chandrę / ........ (uzupełnić dowolnie)


Zakupy. Najbardziej takie do domu, bo ubraniowe mogą tylko spotęgować doła. Ale świeczka, patera, pastelowa szpatułka, poszewka albo ładny notes w kropki to bezpieczne poprawiacze humoru. Tylko jak tu jechać na zakupy bez auta?! Nie zrozumcie mnie źle. Daleko mi do osoby, która nie pójdzie na pociąg lub nie pojedzie autobusem. Kuba ma za sobą kilka podróży różnymi rodzajami komunikacji miejskiej. Ale pchanie się do tej komunikacji w szczycie to żadna przyjemność. I tu na ratunek przechodzi druga metoda. Kalorie. Skubane, zawsze ratują. Nawet jeśli powodem doła jest skok wagi. Skoro już się przytyło to żadna różnica.

Rzadko kupuję słodycze i nie miewam zapasu w domu. Jeśli mam na coś ochotę to przeważnie są to żelki lub gumy Maoam - zjadam je od razu. Rozbestwiłam się i najbardziej lubię ciasta. Na doła najlepsze są te z kremówką i czekoladą. Fajnie jak się szybko robią i mają mało składników. Sernik na zimno to właśnie takie ciasto. Ciasto na chandrę, ciasto na deprechę, na babskie dni, na doła.


Mus sernikowy na zimno.

Mocno czekoladowy - porcja na dwie zdołowane kobiety lub siedem kobiet w pełni sił.

Składniki:
200 ml śmietany 30% (może być też 36%)
150g czekolady gorzkiej
torebka cukru waniliowego (16g)
300 g twarogu z wiaderka lub twarogu dwukrotnie zmielonego
1 łyżka żelatyny
owoce sezonowe do dekoracji lub i nie - stres to stres, trzeba go zagryźć nawet jak nie ma owoców pod ręką

Przygotowanie:
Podgrzać połowę (100ml) śmietany 30%, wrzucić czekoladę połamaną na kostki oraz cukier waniliowy. Poczekać chwilę i wymieszać aż powstanie gładki sos. Ostudzić do lekko ciepłego. Dodać do sosu czekoladowego twaróg, wymieszać. 
Ubić pozostałe 100ml śmietany 30% i połączyć z masą twarogowo- czekoladową.
W osobnym garnku zalać żelatynę malutką ilością wody i odstawić na kilka minut do napęcznienia. Po tym czasie podgrzać (nie dopuszczając do wrzenia) i rozpuścić. Odstawić do wystudzenia, ale nie do stężenia. Do jeszcze lekko ciepłej i płynnej żelatyny dodać łyżkę masy serowej, wymieszać, dodać kolejną, wymieszać, połączyć z całą resztą masy. Gdybyśmy wlali żelatynę od razu do masy serowej nie uniknęlibyśmy żelatynowych grudek. 
Przełożyć do niewielkiej formy, której dno wyłożymy papierem do pieczenia  - u mnie 16,5 cm. 
Mus sernikowy ma super konsystencję do przełożenia na paterę lub talerz. 

Nie zdążyłam zrobić zdjęć, kiedy sernik leżał nieruszony na paterze. Do poranka ostał się kawałek.

What to do to be happy?

Ciasto na doła.

Sernik na zimno.

Mus sernikowy.












red currant

PS: Płakaliście kiedyś za jakąś rzeczą? Ja wcześniej tylko raz - za moim dwupiętrowym domkiem dla lalek. Miał ponad metr wysokości, białe wykuszowe okno, elewację w kolorze brudnego różu - był idealny. Domek przekazałam kuzynkom, ale kiedy dowiedziałam się, że po dwóch latach został przeznaczony na opał płakałam.

PS2: Jeśli macie małe dziecko i jedziecie w okolice Zakopanego polecam poprzedni wpis o tym czy w Dolinę Kościeliską można wjechać wózkiem





7/07/2017

Czy w Dolinę Kościeliską można wjechać wózkiem dziecięcym?

Czy w Dolinę Kościeliską można wjechać wózkiem dziecięcym?
Rok temu, na początku sierpnia stwierdziliśmy, że niemowlak niemowlakiem, ale jednak fajnie byłoby pojechać na urlop i coś zobaczyć. Ja od razu odrzuciłam pomysł samolotu, bałam się lecieć z maluchem, który jeszcze niedawno był integralną częścią mnie. Pojawił się pomysł na Bieszczady, potem klepnęliśmy Bieszczady i wschodnią ścianę Polski, kombinowaliśmy nad Litwą, Łotwą i Estonią (za dużo czasu w samochodzie) żeby w końcu, trzy tygodnie później, wybrać się na dwutygodniowe wakacje na południu Polski. Była nas szóstka - czworo dorosłych i dwójka niemowląt - Kuba pierwszego dnia wyjazdu świętował czwarty miesiąc życia, a Jego kuzynka dzień później szósty. Pierwszym punktem wycieczki było województwo dolnośląskie (które kocham!), drugim Kraków,a trzecim Zakopane.

Zakopane


I o tym ostatnim będzie dzisiaj. Bo cóż robić z małym dzieckiem w górach? Mogłoby się wydawać, że nie ma sensu wyjazd w góry, szczególnie, że nie jesteśmy typem osób, które urlop mogłyby spędzić na lansowaniu się na Krupówkach i zaliczaniu knajp. Jednak napaliliśmy się na góry i nic nie mogło zmienić naszego zdania. Zaklepaliśmy nocleg, a wtedy zaczęło się kombinowanie. Co robić w Zakopcu przez 5 dni?!

Idziemy do Kościeliskiej! 


No i tu kolejne schody... Z naszych wspomnień wynikało, że bez problemu przespacerujemy doliną z wózkiem. Z drugiej strony to tylko wspomnienia, a dodatkowo osób, które do zeszłego roku nie miały nic wspólnego z wózkami. Postanowiłam zweryfikować swoje wizje i zaczerpnęłam rady od wujka google. A tu dwie różne odpowiedzi na dwóch znanych blogach parentingowych  - można napisała Marlena na Makóweczki.pl oraz można, ale to żadna przyjemność przeczytałam na blogu oczekujacych.

No to co? Sprawdziliśmy sami!

Na wyprawę wyruszyliśmy trzeciego dnia pobytu w Zakopcu. Pogoda była fantastyczna - czego spodziewać się po 03.09., kiedy dzieciaki muszę znowu siedzieć w szkolnych ławkach?! Od przynajmniej tygodnia nie padało, co jest widoczne na zdjęciach - szlak suchy, pod nogami się kurzyło, jeśli ktoś obawia się pobrudzenia kółek i kosza pod wózkiem suchym pyłem powinien zrezygnować :) 

dolina koscieliska

Czy wozkiem dzieciecym wjade do Doliny Koscieliskiej?

Tatry

Z niemowlakiem w Tatry.

Szlak jest szeroki, w miarę równy, choć kamienisty. "Testowaliśmy" dwa wózki - Maxi Cosi oraz X-lander'a. Jeden z oponami piankowymi, drugi z kołami pompowanymi. Oba bez problemu przejechały dolinę, ba, nawet prowadziły się jedną ręką, dając drugiej możliwość robienia zdjęć i jedzenia kanapek. Nie wiem jak jechałoby się tzw. parasolką, na pewno nie tak komfortowo jak tymi czołgami, ale do dziś nie miałam okazji prowadzić lekkiego wózka, więc nie będę się wypowiadać.
Na szlaku raz na jakiś czas zdarzają się przeszkody, których pokonanie nie jest trudniejsze od wjazdu na krawężnik w centrum miasta. Daliśmy radę, Wy też dacie.

niemowlak

niemowle w gorach

Na kamieniach trzęsie, ma to jednak zbawienny wpływ na dzieci - śpią lepiej niż podczas jazdy po miejskim chodniku. 

Maxi Cosi w górach

Wozek dla dziecka

Dolina Koscieliska

Tatry

Doliny Tatrzanskie

Dolina

Przeszliśmy cały odcinek widoczny na mapie, do schroniska zabrakło nam około 20 minut. Ze względu na późną porę postanowiliśmy zawrócić. W Dolinie sporo czasu pochłonęły nam jaskinie, do których, rzecz jasna, nie braliśmy dzieci.

Urlop z niemowlakiem

Tatry

Wakacje z niemowlakiem.


Wakacje z niemowlakiem w Polsce.

Mieliśmy też trochę przerw na karmienie i przewijanie. Dzieci nie były zsynchronizowane i przeważnie jedno spało, gdy drugie jadło.














Jednak wyprawa była wyjątkowo udana. Wrócimy tam za kilka lat, w większym składzie i bez wózków, kiedy dzieci będą kolekcjonować własne wspomnienia. Wszystkim z wózkami polecam spacer po Dolinie Kościeliskiej podczas słonecznej pogody, jest przyjemnie, bez większego wysiłku. Milion razy lżej niż podczas pieszej wyprawy z wózkiem nad Morskie Oko, która choć była męcząca też okazała się warta tego wysiłku.

Jeśli podobał Wam się wpis, zdjęcia albo dzięki niemu zdecydowaliście się na spacer Doliną Kościeliską polubcie, udostępnijcie lub skomentujcie. Proszę <3

A jakie miejsca polecacie na urlop z roczniakiem?

Uściski,
A.

PS: Jeśli bardziej interesuje Was DIY to zajrzyjcie do poprzedniego wpisu, gdzie pokazywałam jak w prosty sposób przerobić półki heksagony.

5/29/2017

Półki heksagony

Półki heksagony
Dziś bardzo szybkie DIY. Większość z Was na pewno kojarzy półki na ścianę w kształcie heksagonów lub domków. I ja im uległam rok temu kupując do pokoju JJ. Były całkowicie surowe i nie pasowały mi koncepcyjnie. Przemalowałam, szok wielki, na biało. Nadal były za smutne do pokoju niemowlaka, gdzie poza maskotką w czerwonych spodenkach nie było żadnego koloru (dziś już tak nie jest), dlatego przerobiłam je w 5 minut.

haxagons

Jak przerobić półki heksagony do pokoju dziecka.


Czego potrzebujecie?

- półek domków, heksagonów, kwadratów
- farby, jeżeli nie chcecie pozostawiać surowych
- papieru kolorowego (do scrapbookingu, brystolu, do pakowania prezentów)
- taśmy dwustronnej

Ja użyłam papieru do pakowania prezentów, bardzo miękkiego, wręcz rwącego się w dłoniach, za to ze ślicznym wzorem miętowych gwiazdek na szarym tle.

kids room

Malujecie półki, odrysowujecie na papierze ich kształt i pomniejszacie go o grubość ścian. Wycinacie. W kilku miejscach przyklejacie małe kawałki taśmy dwustronnej. Ja użyłam 7 kawałków 0,5 x0,5 cm. Po jednym na każdy kąt i na sam środek. Takie mocowanie wystarczy, a poza tym tło można łatwo wymienić w zależności od pór roku, świąt, nastroju czy własnego widzi-mi-się. W końcu jesteśmy kobietami (przepraszam Panów, ale jesteście tu mniejszością, dlatego zwracam się głównie do Pań, choć bardzo mi miło, że się pojawiacie) i lubimy zmiany.

I jak się podoba? Lubicie "inne" kształty półek czy wolicie tradycyjne?

Uściski,
A.

kids room decor

mascot

wooden blocks

teddy bear

shelf

tilda bunny

shelves

pokój niemowlaka

heksagony w pokoju dziecka

drewniane auto







Copyright © 2016 Agafia J , Blogger