6/27/2013

Powrót.

Powrót.
Witajcie!!!

Nie mam pojęcia, który to już post o takim tytule na moim blogu, ale zawsze z wielką radością wracam tutaj :)

Swoją nieobecność wyjaśniłam w poprzednim poście :) Wszystko się udało - od ponad miesiąca noszę na palcu serdecznym obrączkę, mieszkanie wyremontowane, zamieszkane przez nas. Jedyne czego nam brakuje to wprowadzenia klimatu :) Zostały do powieszenia obrazki, zdjęcia i do rozstawienia różne bibeloty. Muszę też rozpakować moje craftowe pudła - na razie wdzięcznie zalegają pod łóżkiem, jakoś nie było na nie czasu. Zbliża się jednak spotkanie u Kigi, dlatego czas na rozpakowanie, co uczynię, kiedy skończę tego posta.

Craftowo przez ostatnie dwa miesiące nie działo się wiele - przygotowałam winietki na stół i podziękowania dla gości, jednak statystyki są niesamowite - ilość wykonanych winietek i podziekowań jest większa niż ilość zrobionych przeze mnie kartek (łącznie z tymi w dzieciństwie ;))

Ale ponieważ ostatnią kartkę pokazałam na początku lutego to zostało mi kilka prac z marca i kwietnia. Na początek Komunijne.





To tyle na dzisiaj :) 
Pozdrawiam i obiecuję, że kolejna przerwa nie potrwa dłużej niż do przyszłego tygodnia :) A przy okazji dziękuję Wam za to, że odwiedzaliście mojego bloga mimo mej nieobecności :*

Agafia



4/06/2013

Ekspert w znikaniu

To ja - ekspert w znikaniu :-) dziękuję za odwiedziny, chociaż nie ma mnie ostatnio w blogowym świecie, a na forach craftladies i scrappassion pojawiam się raz w miesiącu i tylko żeby popatrzeć. Oczywiście warsztat twórczy nie stoi ;-) po prostu przygotowania do ślubu i remont mieszkania pochłonęły cały mój czas :-) w tak zwanym międzyczasie życie zafundowało nam kilka niespodzianek, ale kartki z kalendarza spadają jak szalone dlatego obiecuję że wrócę jak tylko trochę się wszystko uspokoi. 
Sciskam odwiedzających mocno i przepraszam za literowki i brak polskich znaków - piszę z telefonu :-)
Agafia

2/14/2013

Dla chłopczyka.

Dla chłopczyka.
Witajcie,

dziękuję za komentarze pod fiołkami.
Czas nadal przepływa mi przez palce, do tego jakaś nie w sosie jestem... Nie dając satysfakcji mojej marudnej wersji przejdę do konkretów:

Kartka dla małego, kilkumiesięcznego chłopca.






Dobranoc,

A.

2/11/2013

Fioletowe fiołki.

Fioletowe fiołki.
Dziś bez wstępu i zakończenia, za to na fioletowo.


Miłego wieczoru!
A.

2/09/2013

Odgłosy wiosny...

Odgłosy wiosny...
to tytuł walca Straussa, którego w tej chwili słucham. Niesamowicie lekki, przyjemny dla ucha... Inspirujący i uspokajający. Chyba wszyscy go znają, choć jestem pewna, że większość nie po tytule, a dopiero po nutach...
Zawsze lubiłam muzykę klasyczną, ale słuchałam jej bardzo rzadko. Raczej pojedynczych utworów. Dorosłam i teraz słuchając dzieł wielkich kompozytorów relaksuję się. Nie znaczy to, że nie lubię mocnego brzmienia gitary, ba!, uwielbiam je. Ale równie mocno kocham różnorodność.

Wracając do tytułu posta - zwiastuje on kartkę z ptaszkami. Co prawda jest lekko nostalgiczna, brakuje wiosennej zieleni, ale są na niej ptaki jako charakterystyczny odgłos wiosny.



Dziękuję za odwiedziny i komentarze pod ostatnim postem. 
A.

2/05/2013

Przestój przymusowy - zaproszenia.

Przestój przymusowy - zaproszenia.
Witajcie!

dziękuję za komentarze pod poprzednimi postami. Cieszy mnie, że każdego dnia Ktoś tutaj zagląda, choć ja nie mam czasu, aby pokazać coś nowego.

Ostatnio na tapecie zaproszenia ślubne. Mimo ilości robiło się je bardzo przyjemnie, gdyż... tworzyłam w niezwykle miłym towarzystwie - Magda, dziękuję :*. Nie byłyśmy jednak same - męska część towarzystwa spisała się na medal! Po pierwsze - nie przeszkadzali, po drugie - gotowali. Dwa popołudnia, dwóch mężczyzn w kuchni, dwa obiady, dwa desery - czego chcieć więcej?

A oto efekty naszej pracy:






Pozdrawiam,
Agafia


1/23/2013

Radośnie i smutno w jednym.

Radośnie i smutno w jednym.
Witajcie,

dzisiaj radosna kartka ze smutnym środkiem.... Na wiosennej okładce Magnolie w nowym wcieleniu. Ruda to ja, a "mahoniowo- fioletowa" to Pani Ula - koleżanka z pracy. A środek smutny, ponieważ tą kartką żegnałyśmy koleżankę z pracy.



Zdjęcia robiłam przed wyjściem do pracy, czyli o 5.40 - myślałam, że tło jest białe... trochę się pomyliłam.

Pozdrawiam,
A.

1/14/2013

Kartka z gotowcem.

Kartka z gotowcem.
Witajcie!

Dzisiaj poszłam na łatwiznę... Zamiast stempla gotowiec z Lili of the Valley.
Kartka w radosnych, wiosennych kolorach jest potwierdzeniem, że brakuje mi słońca. Dzisiaj podobno mocno świeciło, niestety ja w tym czasie byłam zamknięta w czterech ścianach, momentami nawet bez okna, dlatego nie zanotowałam tego faktu. 



W miniony weekend planowałam poprawić wcześniejsze zdjęcia. Niestety, kiedy przestałam być zajęta za oknem było już ciemno.

Miłego tygodnia!
A.


Copyright © 2016 Agafia J , Blogger