12/30/2013

Małe DIY - washi tape.

To co było tłem wczorajszych zdjęć kawy to mój nowy "świecznik" ozdobiony washi tape. Pierwszą taśmę kupiłam dawno, dawno temu i chociaż ma jeden z moich ulubionych deseni: biały w czarne grochy to nie miałam weny żeby jej użyć. Przydała się raz, kiedy w lodówce umieszczałam kartkę z napisem "najpierw używamy jajek z górnej półki" i nie miałam pod ręką zwykłej taśmy. Ale ostatnio dorwałam w lidlu zestaw kilku kolorowych taśm, w którym jedna ma świąteczny wzór - jest czerwona z białymi gwiazdkami. Używałam jej do kartek z łosiami, które pokazywałam TUTAJ i TUTAJ oraz do pakowania prezentów.

Kilka dni temu znów zeźliłam się na puszkę z ciastkami. Mam ich kilka, ale jedną wyjątkowo lubię - podoba mi się jej wzór świątecznego miasta nocą. Ma jednak pewną wado-zaletę. Jest skrzywiona od starości, dlatego nie potrafię jej sama otworzyć - to właśnie wada. Zaletą jest to, że ciastka potrafią w niej długo mieszkać ;) Bywa jednak, że mieszkają w niej za długo, dlatego (przynajmniej chwilowo) przerobiłam dół puszki na świecznik.




Jak już trzymałam taśmę to ozdobiłam dwa ołówki i długopis.



Jak się okazuje... Nawet ołówek z IKEI może mieć ładne ubranie. Takim "sprzętem" piszącym na pewno lepiej będzie się zapisywało plany, pomysły i inspiracje w przyszłym roku :)



Obklejanie washi tape jest wciągające... M. śmiał się, że zaraz obkleję pół mieszkania. Ale poprzestałam na tealight'ach. Wyglądają o niebo lepiej w nowych osłonkach :)




Tak, tak - wiem - wzór na puszce jest niespasowany. Trudno ;) Jest bardziej realnie.

Ściskam już prawie noworocznie,

Agafia

8 komentarzy:

  1. Washi zmienia wszystko:-) najfajniejsze sa ołóweczki. Ciekawa jestem co teraz okleisz? Pzdr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już okleiłam drewniane klamerki ;)

      Usuń
  2. Hehe, super wciągająca mania;D Ja też miałam już w łapkach washi tape, już szłam do kolejki, ale było to przed świętami, spieszyłam się, a kolejka na 15 osób... no i zrezygnowałam:( A podejrzewam, że też bym obkleiła pół domu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam je przypadkiem przy okazji większych zakupów - stałam i kombinowałam czy warto, bo przecież już mam i nie używam. Na szczęście "gwiezdna taśma" mnie przekonała :)

      Usuń
  3. Ciekawy pomysł :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie spożytkowałaś taśmę, przedmioty wyglądają bardzo ładnie :)
    Życzę Ci wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję! Czas użyć kolejnych :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję! Każde Wasze słowo bardzo mnie cieszy i jest ogromną motywacją do dalszego pisania.

podobne posty