10/28/2014

Dobry dzień.

Dobry dzień.
Witajcie!

Wczoraj był naprawdę dobry, choć niesamowicie męczący dzień. Wróciłam do domu dopiero po godzinie 19, wyjątkowo zmęczona fizycznie, chociaż w bardzo dobrym nastroju. Czemu? Dzień powitał mnie światłem! Przez ostatnie dwa tygodnie wychodząc do pracy wpadałam prosto w otchłań nocy, a wczoraj było jasno! Uwielbiam zmianę czasu, choć wiem, że tym stanem nie będę się cieszyć zbyt długo ;)


Po przyjeździe do pracy dowiedziałam się, że wygrałam candy u Anicji z Anicja's White Space. Brałam udział w wielu tego typu zabawach, ale nigdy nie widziałam tak uroczej maszyny losującej i tym bardziej cieszy mnie wynik, skoro jego sprawcą są tak słodkie, małe łapki :) A co wygrałam?

Zdjęcie pochodzi z bloga anicja.blogspot.com
Ten przepiękny szary pled w paski i numer magazynu MAISON CREATIVE są już moje :). Pled będzie idealnie pasował do mojej szarej kanapy, a na pewno świetnie zgra się ze mną. W sam raz na jesienne wieczory, do zestawu z dobrą książką i pyszną herbatą. Anicja, dziękuję raz jeszcze :* 

Czas po pracy zleciał mi na zakupach i wizycie u lekarza - właściwie nic wyczerpującego, a jednak do domu dotarłam na ostatnich nogach, zmieszałam masę na trufle (wielka potrzeba zjedzenia czegoś słodkiego, ale wyszukanego) i poszłam spać nie jedząc trufli. Nadrobiłam dzisiaj :)

Dziękuję za komentarze pod ostatnim postem, chleb przypadł Wam do gustu i padła prośba o podanie przepisu na chleb, o którym wspomniałam: bez mąki i drożdży. Oto on. 

Chleb bez mąki.


Składniki:

1 i 1/2 szklanki płatków owsianych
1 szklanka ziaren słonecznika,
3/4 szklanki siemienia lnianego
1/2 szklanki płatków migdałów
10 łyżek z czubkiem zmielonego siemienia lnianego
1,5 łyżeczki soli
1 łyżka miodu
5 łyżek rozpuszczonego oleju kokosowego
1 1/2 szklanki letniej wody



Wymieszać suche składniki w misce. W drugiej wymieszać wodę, olej i miód. Dodać składniki płynne do suchych i połączyć dokładnie. Ostawić na pół godziny, do wchłonięcia wody. Piekarnik nagrzać do 180 stopni (z termoobiegiem), masę przełożyć do keksówki wysmarowanej tłuszczem i piec około godziny. Wystudzić, ponieważ gorący chleb będzie się paskudnie kruszył. Oleju kokosowego nie można raczej zastąpić olejem np. słonecznikowym. kokosowy jest stały i wiąże ziarna. Chyba lepszym zamiennikiem kokosowego byłby smalec, ale nie o to przecież chodzi ;)

chleb bez mąki

chleb

chleb


Dziękuję za dotrwanie do końca ;* Pamiętacie o trwającym candy?

Uściski!!!

A.


10/24/2014

Chleb prosto z... garnka :)

Chleb prosto z... garnka :)
Witajcie,

przedwczoraj wieczorem wróciłam z dwudniowego seminarium w Warszawie i chociaż wydawało mi się, że nie jestem zmęczona to zasnęłam momentalnie, po przyłożeniu głowy do poduszki. Z tego względu nie zdążyłam napisać posta, chociaż plan na niego wykluł się w głowie już jakiś czas temu.

chleb


Powyższy fragment napisałam wczoraj rano, niestety zabrakło mi czasu na napisanie rozwinięcia i zakończenia. Co prawda nie byłam w pracy, zostałam oddelegowana na seminarium, tym razem u nas, w Trójmieście, Minęło błyskawicznie, smacznie i fajnie móc to powiedzieć (napisać): jestem mądrzejsza, nawet sporo. W końcu wieczorem udało mi się wklepać przynajmniej część tego, co sobie wymyśliłam, czyli 

Jak zostaję piekarzem.


chleb

Od niedawna testuję swoje umiejętności w roli piekarza (piekarki ;)) Zaczęło się od koleżanki z pracy, która dała mi przepis na przepyszny "chleb zmieniający życie". Jego przygotowanie zajmuje w porywach do 10 minut (plus czas na odstanie i pieczenie) - chleb nie zawiera mąki, drożdży czy zakwasu. To mieszanina ziaren, pestek, otrębów sklejonych w bochenek, Pycha! Niestety M. nie okazał się takim samym entuzjastą tego wypieku. Ba! Prawdopodobnie stwierdziłby, że to nie "wypiek" tylko pseudotwór, który należy trochę czasu potrzymać w piekarniku. 

chleb

Inspiracja do przetestowania kolejnego, chlebowego przepisu przyszła z prezentem. Dostaliśmy od rodziców garnek żeliwny. Ponieważ jest sporych rozmiarów i służy do przygotowania obiadu dla większej ilości osób niż dwie to nie mieliśmy okazji go wypróbować. Cały czas chodziło mi po głowie jak go użyć i nagle doznałam olśnienia, a dokładniej to trafiłam na drugiego bloga Elizy Mórawskiej - Pracownia wypieków. Upiekłam chleb ziołowy i wyszedł świetnie. Za drugim razem zmodyfikowałam przepis i ku memu zdziwieniu było lepiej :)

chleb

Do zmiany przyczyniła się resztka ugotowanych ziemniaków z poprzedniego dnia i chęć zużycia części zapasów mąki żytniej. A oto moja wersja:

Przepis na chleb.


40 g drożdży
2 łyżeczki cukru
3 łyżki wody
600ml wody
700g mąki pszennej
200g mąki żytniej
100g ziemniaków
2-3 łyżeczki soli
4 łyżki oliwy
opcjonalnie: świeże zioła


Mieszamy trzy pierwsze składniki: drożdże i cukier z trzema łyżkami wody. Odstawiamy na 10 minut. W tym czasie blendujemy ziemniaki z wodą. Przygotowane składniki wsypujemy/ wlewamy do misy miksera, mieszamy i gotowe. Przykrywamy ścierką, odstawiamy w ciepłe miejsce, czekamy aż wyrośnie. Przekładamy do rozgrzanego uprzednio żeliwnego naczynia i pieczemy w 240 stopniach przez 45 minut, ostatnie 15 minut bez przykrywki. 

chleb
Dodaj napis


chleb

Po wyrośnięciu ciasto można jeszcze wyrabiać, ugniatać, zagniatać, przekładać itd. itp. Ja nie cudowałam (z lenistwa), tylko z misy miksera przelałam (ciasto było dość rzadkie) całość do garnka. W jednym miejscu zrobił mi się zakalec, ale nie było to w całym bochenku tylko w kilku centymetrach.

chleb

To tyle na dzisiaj :) Wyjątkowo stacjonuję w domu jako słomiana wdowa, dlatego ciepłe kapcie (w grochy), kawa w kubku (w grochy), koc (o dziwo w paski) i leniuchuję :) 

chleb

Dziękuję Wam za odzew pod poprzednim postem :* Jesteście wspaniali, że czytacie i że piszecie :) Nic w blogowaniu, naprawdę nic, nie cieszy mnie tak bardzo jak kolejne komentarze lub nowi obserwatorzy :*

Smacznego!

Agafia

A! Zapraszam na rozdanie :) Jest szansa "zgarnąć" koszyk do pieczywa i ściereczki. Zestaw całkiem ładny, dlatego dziwi mnie tak małe zainteresowanie :)



Buziaki,

A.

10/20/2014

Koralikowe serce - DIY.

Koralikowe serce - DIY.
Witajcie :)

Obudziłam się wczoraj z cudowną myślą "oooo, sobota"... Ale niestety chwilę później M. uzmysłowił mi, że już niedziela. Przymusowe wolne mnie mile rozleniwiło, choć sobotę miałam dość pracowitą i może dlatego nie zauważyłam kiedy minęła. Zabrałam się za mini komody, o których pisałam w poprzednim poście. Skleiłam klosz do lampy stołowej, teraz jeszcze materiał na wierzch i lampa za kilka dni powinna być gotowa :) Pracy sporo, a efektów żadnych, dlatego musiałam zrobić coś jeszcze, żeby efekt mieć już, od razu. No i zrobiłam.

Potrzebna jest garść drewnianych koralików i drut. Przydatne są szczypce, ale można obejść się bez nich i trochę pomęczyć ręce.




Drut formujemy w wybrany kształt ( u mnie serducho) i nawlekamy koraliki. Na końcu drut zaginamy, a końcówkę obcinamy. Opcjonalnie można dodać wstążkę, kokardę i gotową ozdobę powiesić - na ścianie, pod obrazkiem, na klamce, drzwiach, gałce od mebli... 




Miłego dnia wszystkim i do przeczytania w czwartek :) 

Agafia

PS: Pamiętajcie o candy.

10/17/2014

Jak zmienić mini komodę - garść inspiracji.

Jak zmienić mini komodę - garść inspiracji.
Witajcie :) 

Dziś po południu dla większości zaczyna się weekend :) Macie jakieś plany? Pogoda raczej nie kusi do wyjścia na zewnątrz, dlatego trzeba znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcie :) Nasze plany już zweryfikowane - w sobotę wielkie porządki, segregacja letnich i zimowych rzeczy, a potem geocaching - chcemy stworzyć swoje pierwsze skrzynki. W niedzielę obiad ze znajomymi, a przy okazji pewnie gry planszowe, od których jesteśmy uzależnieni. To tyle z planów wspólnych z M... 

Ja sama mam jeszcze jeden plan, który odkładam od niemożliwie dawna... Chcę spersonalizować swoje mini komódki MOPPE z Ikei.



Każdy projekt najłatwiej zacząć od poszukania inspiracji. Oto co znalazłam w sieci:

Źródło
Śliczna komoda, pomalowana w geometryczne wzory, nawet w moich ulubionych kolorach. Efekt fajny, choć chyba nie o to mi chodzi. W miarę przeglądania Internetu zauważyłam, że geometria "rządzi". Jest kontrastowa, czasem pastelowa, pojawia się też sporo czerni i żółtego. Z każdym kolejnym zdjęciem przekonuje mnie coraz bardziej....


Źródło

Źródło


Źródło

Jeżeli ktoś nie przepada za geometrią to może pomalować komodę w równie modne ombre ;)

Źródło

Albo użyć farby tablicowej.

Źródło

Do nadania nowego wyglądu komodzie mogą posłużyć też papier lub tkanina.

Źródło

Źródło

A jak ma się wielki talent to można chwycić pędzel i stworzyć takie dzieło:

Źródło
Ostatnia komoda, choć nie koniecznie odpowiada kolorystycznie, to baaardzo mi się podoba. Prawdopodobnie ze względu na ukrytą słabość do kamienic.

A co stanie się z moimi komodami pełnymi gadżetów do scrapbookingu? Dalej nie wiem... choć mam już pewien pomysł. Jutro chwycę za pędzel i zobaczymy co z tego wyjdzie :) 

Tymczasem pozdrawiam Was bardzo serdecznie i zapraszam do udziału w candy oraz do odwiedzenia mnie na Facebook'u i Instagramie.


Udanego, owocnego weekendu,

Agafia

10/15/2014

Owocowy sposób na jesienną chandrę.

Owocowy sposób na jesienną chandrę.
Witajcie!

Post miał być już w poniedziałek, niestety zasnęłam chwilę po przyjściu z pracy i w ten sposób przesunął się o ponad dobę. Nadrabiam zaległości i wracam odpowiednio do pory roku.

Lubicie jesień?


Pisałam ostatnio, że uwielbiam jesień, że jest piękna, słoneczna itd. itp. Dziś tak nie myślę... Szybko zmieniłam zdanie? Ale przecież mogę! Kto mi zabroni? :)

Dziś jesień jest zimna i mokra. Jadąc do pracy słuchałam dźwięku wycieraczek - dobrze, że nie skrzypią. W pracy miałam na całym ciele dreszcze, było mi zimno, ale jak się okazało tylko mi. Po kilku godzinach czułam się na tyle beznadziejnie, że pojechałam (znów w deszczu) do domu. Potem do lekarza, a teraz siedzę pod grubym kocem, w wełnianych skarpetkach, piję ciepłą herbatę i piszę dla Was kolejnego posta, tym razem o jesiennej chandrze, a właściwie o sposobach na nią.

Dieta


Zgodzicie się ze mną, że odpowiednia dieta jest połową sukcesu? Jesienią należy pamiętać o warzywach i owocach - latem jest ich pełno, jesienią sięgamy po nie rzadziej. A jaki jest mój ulubiony owocowy produkt, który daje radę każdej chandrze, gorszemu samopoczuciu lub dołkowi?

Czekolada


Tak, dobrze czytacie. Bo przecież czekolada pochodzi z kakaowca. Kakaowiec to drzewo. Drzewo to roślina. Czekolada to owocowy przetwór! I to właśnie ona pomaga mi w chwilach, kiedy nic innego nie działa, kiedy nie wiem o co mi chodzi, ale o coś chodzi. We wszystkich momentach, kiedy włącza się moje alter ego w postaci marudnej zołzy. 

Uwielbiam czekoladę samą w sobie, ale jeszcze bardziej w ciastach i deserach. Jednym z najciekawszych czekoladowych ciast jest brownie. Nie można go zepsuć, jest proste w wykonaniu, wszystkim smakuje.

Brownie - przepis Anny Starmach


Składniki:

2,5 - 3 tabliczki gorzkiej czekolady (100g każda),
280 g masła
250 g cukru
75 g mąki
3 jajka
1/2 szklanki wody
75 g orzechów włoskich

Zagotować wodę, rozpuścić w niej cukier, dodać pokawałkowaną czekoladę (zdarza mi się łączyć gorzką z mleczną), a następnie masło. Wymieszać i zdjąć z ognia. W oddzielnej misce wymieszać jajka z mąką i dodać czekoladowy syrop. Wsypać orzechy, wymieszać. Przełożyć do tortownicy/ formy do tarty o średnicy około 20cm i piec 20 minut w temperaturze 180 stopni. 
Nie martwcie się, kiedy ciepłe ciasto będzie wyglądało dziwnie. Po ostygnięciu uzyska prawidłową konsystencję. Jeżeli mokre ciasto Was przeraża autorka sugeruje potrzymać ciasto 5 minut dłużej.

brownie

najlepsze brownie


Czasem, kiedy jest ku temu stosowna okazja, jem czekoladę w wykwintniejszej formie - tortowej. 




tort

Przepis na tort jest równie prosty - ulubione ciasto czekoladowe / murzynek przekrojone na trzy cześci. Pomiędzy blaty krem z serka mascarpone, kremówki i z dodatkiem owoców. Na wierzch czekolada i maliny dla kontrastu.

Bywają dni, kiedy mam ochotę na białą czekoladę (kobieta zmienną jest) i wtedy niebem w gębie jest tarta z adwokatem i migdałami. Nie będę tutaj pubilowała przepisu, skoro jest dostępny u autorki, czyli jednej (kolejnej) z moich ulubionych blogerek - Doroty z Moich Wypieków - tutaj znajdziecie recepturę.

tarta z migdałami

tarta z migdałami

tarta z adwokatem

To tyle na dzisiaj! Szkoda, że brzuch mnie boli i nie mogę zjeść jutro takiego ciasta.

Przypominam o candy, w którym do wygrania jest koszyk na chleb i trzy ściereczki do kuchni.

candy

Uściski,

Agafia

10/11/2014

Jesienne rozdanie - prezent dla Was!

Jesienne rozdanie - prezent dla Was!
Witajcie!

Za oknem pierwszy dzień "złej" jesieni - słońce się nie pokazało, niebo zachmurzone, od rana pada deszcz, jest szaro, buro i sennie. Na pobudzenie wypiłam kawę aromatyzowaną czekoladą w mojej wielkiej filiżance w groszki i w końcu zrobiłam zdjęcia do jesiennego candy, które jest podziękowaniem dla Was za to, że czytacie, komentujecie i wracacie :) Dziękuję :*

jesienne giveaway

Nie będzie to pierwsze rozdanie na moim blogu (i na pewno nieostatnie). Organizując zabawę na początku tego roku zapytałam Was o ulubione książki. Podałyście 88 tytułów godnych przeczytania. Największą popularnością cieszy się Ania z Zielonego Wzgórza, Władca Pierścieni i Dzieci z Bullerbyn. Jak widać - jesteśmy sentymentalne i chętnie cofamy się do wspomnień z dzieciństwa. 

rozdanie

A z czym kojarzy Wam się jesień? Dla mnie są to długie wieczory, które na pewno spędzę "kreatywnie" szykując świąteczne kartki, przygotowując prezenty, pichcąc w kuchni. Wplecie się jeszcze szydełko, może koraliki.... Na pewno będę planowała przyszłe mieszkanie, projektowała kuchnię.... Ale jako że jestem osobą przynajmniej dwufunkcyjną to podczas realizacji hand-made'owych projektów muszę robić coś jeszcze. Jesień jest idealna, aby nadrobić zaległości z kinematografii. Tutaj zadanie dla Was - jaki film zrobił na Was olbrzymie wrażenie i dlaczego? Nie musicie pisać elaboratów, podawać wielu argumentów, wystarczy krótkie uzasadnienie. Ja, na przykład, mam w pamięci sporo filmów, które mnie ujęły. Jednym z nich są Czułe Słówka - nie wiedziałam, że jeden film może wycisnąć tyle łez. Czekam na Wasze propozycje.

rozdanie

Macie prawie miesiąc na zapisanie się. Wśród zgłoszeń wylosuję jedną osobę, do której pofrunie przesyłka z zestawem ze zdjęcia: koszyk na pieczywo i trzy kuchenne ściereczki.

candy

Zasady:


1. Zgłoś chęć posiadania koszyka i ścierek odpowiadając w komentarzu na filmowe pytanie.
2. Umieść na swoim blogu zdjęcie wraz z aktywnym linkiem do tego posta. Jeżeli nie masz bloga podaj adres e-mail.
3. Będzie mi miło jeżeli zostaniesz obserwatorem bloga.
4. Będzie mi podwójnie miło jeśli polubisz fanpage Agafia-art na Facebooku. Zostawiając komentarz pod wpisem o konkursie na facebooku podwajasz swoją szansę. Możesz też brać udział w zabawie tylko na facebook'u.
5. Zapisy kończą się w moje urodziny, czyli 7 listopada o północy. 

Wyniki zabawy ukażą się w ciągu kilku dni od jej zakończenia.

Pozdrawiam i zapraszam do udziału,

Agafia







10/09/2014

Ulubione blogi (czyli co dzieje się z godziną w ciągu dnia)

Ulubione blogi (czyli co dzieje się z godziną w ciągu dnia)
Witajcie!

Już jutro zaczyna się weekend. A dziś, na blogu, rozpoczyna się cykl o tytule:

moje ulubione blogi


Jest kilka - kilkanaście blogów, które lubię bardziej niż wszystkie inne. Część z Was na pewno je zna, a kto nie to będzie miał okazję poznać i jestem pewna, że wsiąknie tak jak ja :)  Blog, który wybrałam na pierwszy post to strona mojej imienniczki - zapraszam do Polki Dot :)

the POLKA DOT project


Do Agnieszki trafiłam prawie rok temu, późnym wieczorem 27 grudnia. Nie, nie mam doskonałej pamięci do dat, nie była to również przełomowa chwila w moim życiu (choć miła), ale pamiętam o czym był pierwszy czytany post i sprawdziłam, kiedy pozostawiłam pierwszy komentarz. Co sprawiło, że pierwsza wizyta nie była zarazem ostatnią? Bezpośredni, szczery język w ładnej oprawie. Teksty Polki z powodzeniem mogłyby być drukowane jako felietony w dobrej prasie lub wydane w postaci książki :) Mam nadzieję, że kiedyś też będę tak pisała.

Polka Dot

Aga w zaciekawiający sposób porusza różne tematy, prosto z mostu pisze co ją drażni, a co zachwyca. I nie chodzi o to, że walczy o ochronę drzew palmowych, ponieważ orangutany tracą domy (to prawda!), ale o to, że otwarcie potrafi powiedzieć, że na przykład nie chciała być w ciąży. Nie "hejtujcie" Agi ani mnie za to, że uwielbiam ten post. Tytuł faktycznie dość kontrowersyjny, ale tekst wyjaśnia wszystko, jego szczerość mnie ujęła. Podobnie było z tekstem o Walentynkach czy o robieniu ludzi i wieloma innymi. Często czytając zaczynam się śmiać i czytam post po raz drugi, "na głos", żeby M. też się pośmiał :) Codzienność, macierzyństwo, kobiecość - te tematy Was dotyczą? Nie jesteście same.

Polka Dot

Dobre pióro to nie jedyny powód, dla którego bywam u Agnieszki. Moja imienniczka to taki ultra mix, połączenie Jamiego Olivera z Nigellą Lawson. Jej wypieki wyglądają bosko. Torty, tarty, lody, desery to małe dzieła sztuki. Owszem, nie wygląd jest ważny, a smak, ale jak przyjemnie zjeść danie dwa razy - najpierw wzrokiem, a dopiero potem właściwie :) Na słodkościach się nie kończy, testowałam też wytrawne przepisy i wychodzą obłędnie. 

Polka Dot

Polka Dot

Polka Dot

Polka Dot

Polka Dot

Polka Dot

Polka ma wyczucie smaku również poza kuchnią. Zmysł estetyczny widać w zakątkach Jej mieszkania. Chociaż nie jest olbrzymich rozmiarów to zachęca przytulnością, radosnym, świeżym wyglądem i klimatem "domu". Nic tylko założyć kapcie i usiąść przy kuchennym stole (zjadając jeden z wypieków).

Polka Dot

Polka Dot

Polka Dot

Polka Dot

Kolejna rzecz, która sprawiła, że poczułam do Agnieszki sympatię to.... Jej imię. Żartuję ;) To Jej sposób na dom i życie - celebracja rodzinnych posiłków, wspólne gotowanie, uchylanie nieba Zosi (córka Polki Dot), wielkie zaangażowanie we wszystkie rodzinne uroczystości itd. itp.... to powody, dla których lubię Polkę. Zgadzają się z tym jak ja zostałam wychowana i w jaki sposób ja będę kształtowała (a przynajmniej planuję) swój dom, rodzinę. 

Polka Dot

Polka Dot

Polka Dot

Poza tym Aga to kreatywna osoba, dlatego jeżeli jeszcze nie byliście u Niej na blogu to czmychajcie czym prędzej :) A do mnie wróćcie w sobotę. Dzisiaj, razem z tym postem miałam opublikować informację o Candy. Niestety nie wyrobiłam się ze zdjęciami - candy będzie w sobotę po południu.

Polka Dot

Wszystkie zdjęcia w dzisiejszym poście pochodzą z bloga thepolkadotproject.blogspot.com 


Uściski,
Agafia

PS: Dziękuję za wszystkie komentarze, za odwiedziny na facebooku i Instagramie. Kochani jesteście, a każde Wasze słowo inspiruje mnie do napisania kolejnego posta :)

podobne posty